|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Czy Fuchs liczy na fuksa?
Rozmiar tekstu: A A A
Waldemar Fuchs, były komendant policji w Słupsku nie rezygnuje z walki o mieszkanie, które otrzymał na czas pełnienia służby. Najpierw - licząc na przychylność prezydenta Macieja Kobylińskiego - nie opuścił mieszkania po tym, jak przeszedł na emeryturę, potem stwierdził, że nadal pozostaje w stosunku pracy w policji (jako emeryt policyjny). Kilka dni temu natomiast wezwał miasto do potwierdzenia, że umowa, jaką ratusz z nim podpisał, obowiązuje na czas nieokreślony.
Przypomnijmy: Fuchs zajmuje mieszkanie z tzw. zasobów funkcyjnych przeznaczonych dla osób przydatnych miastu. Podobne mieszkania zajmują wykładowcy słupskich uczelni. Korzystał z mieszkania na takich samych zasadach do 15 maja br. Wtedy jego stosunek pracy ustał i przeszedł na emeryturę. Mieszkania jednak nie opuścił, twierdząc, że mu się należy z racji przeprowadzonych remontów. Tymczasem w umowie, jaką podpisał z miastem jest zapis, że lokal zostaje przydzielone na czas trwania jego służby. Gdy jego starania i działania prezydenta Macieja Kobylińskiego nie przyniosły rezultatów, bo Rada Miejska nie zgodziła się na sprzedaż i zmiany w uchwałach mieszkaniowych, Waldemar Fuchs znalazł inny sposób.
- Komendant wystąpił do miasta z wezwaniem, aby potwierdzono, że umowa najmu obowiązuje na czas nieokreślony - wyjaśnia Józef Dudra, radca prawny UM w Słupsku. - Chce wykorzystać różnicę w przepisach w zasadach wynajmowania mieszkań. Komendant stawia sprawę tak, że choć umowy o pracę już nie ma, to dotyczy go stosunek służbowy.
Opinia w tej sprawie ma być znana za około 2 tygodnie. Tymczasem sprawą mieszkania zainteresowała się słupska prokuratura po zawiadomieniu posła LPR Roberta Strąka. Prokuratorzy mają sprawdzić, czy urzędnicy ratusza nie popełnili przestępstwa, zwlekając w odzyskaniu komunalnego lokalu. (Marcin Kamiński)
Przypomnijmy: Fuchs zajmuje mieszkanie z tzw. zasobów funkcyjnych przeznaczonych dla osób przydatnych miastu. Podobne mieszkania zajmują wykładowcy słupskich uczelni. Korzystał z mieszkania na takich samych zasadach do 15 maja br. Wtedy jego stosunek pracy ustał i przeszedł na emeryturę. Mieszkania jednak nie opuścił, twierdząc, że mu się należy z racji przeprowadzonych remontów. Tymczasem w umowie, jaką podpisał z miastem jest zapis, że lokal zostaje przydzielone na czas trwania jego służby. Gdy jego starania i działania prezydenta Macieja Kobylińskiego nie przyniosły rezultatów, bo Rada Miejska nie zgodziła się na sprzedaż i zmiany w uchwałach mieszkaniowych, Waldemar Fuchs znalazł inny sposób.
- Komendant wystąpił do miasta z wezwaniem, aby potwierdzono, że umowa najmu obowiązuje na czas nieokreślony - wyjaśnia Józef Dudra, radca prawny UM w Słupsku. - Chce wykorzystać różnicę w przepisach w zasadach wynajmowania mieszkań. Komendant stawia sprawę tak, że choć umowy o pracę już nie ma, to dotyczy go stosunek służbowy.
Opinia w tej sprawie ma być znana za około 2 tygodnie. Tymczasem sprawą mieszkania zainteresowała się słupska prokuratura po zawiadomieniu posła LPR Roberta Strąka. Prokuratorzy mają sprawdzić, czy urzędnicy ratusza nie popełnili przestępstwa, zwlekając w odzyskaniu komunalnego lokalu. (Marcin Kamiński)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 47 Gości




