Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Grzyb na nowych ścianach
Rozmiar tekstu: A A A
W oddanych do użytku niespełna trzy miesiące temu mieszkaniach socjalnych w Słupsku zadomowił się grzyb pokrywający mokre, wciąż wilgotne ściany. Lokatorzy są oburzeni. Słupskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Mieszkaniowej zapewnia, że mieszkańcy nie będą musieli pokrywać kosztu remontu z własnych kieszeni. W budynku przy ul. Lelewela znajduje się 12 mieszkań. Dawniej mieścił się w nim hotel dla pielęgniarek pracujących w pobliskim szpitalu. Pod koniec listopada zeszłego roku do wyremontowanego za ponad 100 tys. zł budynku wprowadzili się pierwsi lokatorzy - w większości matki samotnie wychowujące dzieci. Wkróte potem w mieszkaniach pojawiła się wilgoć, a na ścianach grzyb.

- Wychodzą najprawdopodobniej sprawy związane z nieprawidłowym wykonaniem remontu - twierdzi Kazimierz Klawikowski, zastępca dyrektora Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Słupsku. - Prace prowadzono bowiem w dość niskich temperaturach i na przykład papa pokrywająca dach nie skleiła się. Usterki zostały już usunięte. Dach uszczelniono. Wilgoć jednak pozostała. Z jej pozbyciem się może być problem, bo lokatorzy oszczędzają na ogrzewaniu. Nie uchylają też okien, zatykają wyloty wentylacyjne. Zaproponowaliśmy więc im specjalne osuszacze, które doskonale sprawdzają się w usuwaniu wilgoci.

O zaproponowanych osuszaczach nie chce słyszeć Iwona Wyka (na zdjęciu) mieszkająca w budynku socjalnym przy ul. Lelewela. - W poprzednim mieszkaniu socjalnym używałam tego osuszacza. Dostałam ogromy rachunek za prąd. PGM nie chciał mi zwrócić pieniędzy, choć wilgoć nie powstała przecież z mojej winy.

Pani Iwona ma trójkę dzieci. Jedno z nich ma astmę, a dwoje pozostałych z powodu wilgoci poważnie się rozchorowało. - Nie wiem już co mam zrobić z tym grzybem. Na razie zdjęłam szafki ze ściany, by się nie zniszczyły - mówi I. Wyka.

Czy lokatorzy budynku będą musieli sami wyremontować zniszczone mieszkania? PGM zapewnia, że tak się nie stanie. - Wkrótce sprawę dokładnie zbadamy. Jeśli wina leży po stronie wykonawcy to on będzie musiał ponieść koszty remontu. Jeśli wykonanie adaptacji nie miało wpływu na pojawienie się wilgoci to koszt remontu pokryje firma, w której PGM jest ubezpieczone - mówi K. Klawikowski. (bos)

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-02-05
wyświetleń:778

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 40 Gości