|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Związkowcy na bruk
Rozmiar tekstu: A A A
- To skandal! Z dwóch naszych kolegów zrobiono chuliganów i
wyrzucono z "Kauflandu" na bruk. Sprawa zostanie skierowana do
prokuratury oraz Sądu Pracy, zainteresujemy nią także Komisję
Krajową naszego związku. Nie wykluczam też pikietowania
"Kauflandów" w innych miastach - grzmiał na wczorajszej
konferencji prasowej Stanisław Szukała, przewodniczący Zarządu
Regionu Słupskiego NSZZ "Solidarność".
Sprawa dotyczy Andrzeja Śliwińskiego i Piotra Malaka, którzy pod koniec listopada - o czym już informowaliśmy - założyli w słupskim "Kauflandzie" Komisję Zakładową "S". Ostatecznie władze marketu, mieszczące się we Wrocławiu, wyraziły zgodę na funkcjonowanie związków, ale zadecydowały o... dyscyplinarnym zwolnieniu obu mężczyzn! Zarzucają im m.in. grożenie pobiciem i śmiercią pracownikom oraz kontrahentom spółki, straszenie użyciem kija obitego blachą oraz używaniem wulgarnego słownictwa. - Pracujemy w firmie od półtora roku i nigdy nie było pod naszym adresem żadnych uwag czy kar dyscyplinarnych. W ten sposób chce się zastraszyć całą załogę - twierdzi A. Śliwiński.
Jarosław Kaduczak, rzecznik prasowy Kuaflandu, stwierdził jedynie: - Nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia. (pio)
Sprawa dotyczy Andrzeja Śliwińskiego i Piotra Malaka, którzy pod koniec listopada - o czym już informowaliśmy - założyli w słupskim "Kauflandzie" Komisję Zakładową "S". Ostatecznie władze marketu, mieszczące się we Wrocławiu, wyraziły zgodę na funkcjonowanie związków, ale zadecydowały o... dyscyplinarnym zwolnieniu obu mężczyzn! Zarzucają im m.in. grożenie pobiciem i śmiercią pracownikom oraz kontrahentom spółki, straszenie użyciem kija obitego blachą oraz używaniem wulgarnego słownictwa. - Pracujemy w firmie od półtora roku i nigdy nie było pod naszym adresem żadnych uwag czy kar dyscyplinarnych. W ten sposób chce się zastraszyć całą załogę - twierdzi A. Śliwiński.
Jarosław Kaduczak, rzecznik prasowy Kuaflandu, stwierdził jedynie: - Nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia. (pio)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 46 Gości




