|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Łańcuchy wychodzą na prostą
Rozmiar tekstu: A A A
Słupski "Sezamor", jedyny w kraju producent okrętowych
łańcuchów, ma inwestora strategicznego. To dla zakładu szansna
wyjścia z trwającego od miesięcy impasu. Andrzej Szerszyński,
przedsiębiorca z Trójmiasta, już dokapitalizował słupski zakład
kwotą 700 tys. złotych. Dzięki temu załoga dostała zaległe
pensje za październik, a jeszcze przed świętami dostanie wypłaty
za listopad.
Od wiosny w zakładzie realizowany jest program oszczędnościowy. Polega on na znacznym zmniejszeniu pensji dla całej 110-osobowej załogi. Kierownictwo może zarobić do 2 tys. zł brutto miesięcznie, pozostali od 1,3 tys. do 1,5 tys. zł, a przebywający na tzw. postojowym do 800 zł brutto.
Dzięki A. Szerszyńskiemu są także pieniądze na zakup materiałów do produkcji, głównie stali. Inwestor strategiczny jest właścicielem 6 ha ziemi przy ul. Szczecińskiej w Słupsku, którą odkupił od "Sezamoru". Odkupieniem tego atrakcyjnego terenem zainteresowani są właściciele dużych sieci handlowych i hipermarketów. - Jednak zanim będzie to możliwe, najpierw grunt ten trzeba "wyczyścić", między innymi wyburzyć starą halę, w której obecnie produkowane są jeszcze łańcuchy i dokończyć budowę nowej, do której przeniesiona zostanie produkcja - tłumaczy zawiłości szef zakładowej "Solidarności" Stanisław Szukała, jednocześnie przewodniczący Zarządu Regionu Słupskiego "S". - Na dokończenie inwestycji potrzeba drugie 700 tys. zł - dodaje.
"Sezamor" ma jeszcze 4 ha gruntu w Słupsku. Firmie nic nie wyszło z zamiaru budowy nowego zakładu poza miastem w Płaszewku w gminie Słupsk. Część produkcji odbywa się teraz w jednej z hal po likwidowanej stoczni w Ustce, ale plany są takie, by cały zakład mieścił się w Słupsku. Jerzy Szyszko, od miesiąca nowy prezes "Sezamoru", nie kryje zadowolenia, że zaraz po jego przyjściu do firmy zaczyna ona stawać na nogi. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jednym z warunków dokapitalizowania zakładu, stawianym przez inwestora strategicznego, była zmiana kierownictwa firmy i wybór J. Szyszki na prezesa. (LL)
Od wiosny w zakładzie realizowany jest program oszczędnościowy. Polega on na znacznym zmniejszeniu pensji dla całej 110-osobowej załogi. Kierownictwo może zarobić do 2 tys. zł brutto miesięcznie, pozostali od 1,3 tys. do 1,5 tys. zł, a przebywający na tzw. postojowym do 800 zł brutto.
Dzięki A. Szerszyńskiemu są także pieniądze na zakup materiałów do produkcji, głównie stali. Inwestor strategiczny jest właścicielem 6 ha ziemi przy ul. Szczecińskiej w Słupsku, którą odkupił od "Sezamoru". Odkupieniem tego atrakcyjnego terenem zainteresowani są właściciele dużych sieci handlowych i hipermarketów. - Jednak zanim będzie to możliwe, najpierw grunt ten trzeba "wyczyścić", między innymi wyburzyć starą halę, w której obecnie produkowane są jeszcze łańcuchy i dokończyć budowę nowej, do której przeniesiona zostanie produkcja - tłumaczy zawiłości szef zakładowej "Solidarności" Stanisław Szukała, jednocześnie przewodniczący Zarządu Regionu Słupskiego "S". - Na dokończenie inwestycji potrzeba drugie 700 tys. zł - dodaje.
"Sezamor" ma jeszcze 4 ha gruntu w Słupsku. Firmie nic nie wyszło z zamiaru budowy nowego zakładu poza miastem w Płaszewku w gminie Słupsk. Część produkcji odbywa się teraz w jednej z hal po likwidowanej stoczni w Ustce, ale plany są takie, by cały zakład mieścił się w Słupsku. Jerzy Szyszko, od miesiąca nowy prezes "Sezamoru", nie kryje zadowolenia, że zaraz po jego przyjściu do firmy zaczyna ona stawać na nogi. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jednym z warunków dokapitalizowania zakładu, stawianym przez inwestora strategicznego, była zmiana kierownictwa firmy i wybór J. Szyszki na prezesa. (LL)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 38 Gości




