|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Czerwona farba zakryła nazwisko "zdrajcy"
Rozmiar tekstu: A A A
Rondo imienia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w Słupsku nie ma szczęścia. Od samego początku, gdy pojawił się pomysł nazwania skrzyżowania imieniem wojskowego, towarzyszyły temu głosy sprzeciwu, obyczajowe skandale oraz akty wandalizmu. W minionym tygodniu po raz kolejny nieznany sprawca pomalował upamiętniający Kuklińskiego obelisk czerwoną farbą. Wandal prawdopodobnie korzystał z osłony nocy z czwartku na piątek. Wtedy to czerwoną farbą zamalował imię i nazwisko pułkownika. Jednak po raz pierwszy farba pojawiła się na obelisku przed oficjalną uroczystością nadania rondu imienia wojskowego. Wtedy, do tej pory nieustalony sprawca namalował czerwoną farbą napis "Rondo zdrajcy". Sprawcy jednego i drugiego aktu wandalizmu poszukuje policja. jednak jak na razie bez efektów.
Wszystko zaczęło się jednak od pomysłu, gdy radni prawicy podjęli uchwałę o nadaniu rondu "kontrowersyjnego" pułkownika. Wtedy to postać pułkownika Kuklińskiego podzieliła radę Miejską. W uzasadnieniu uchwały napisano między innymi, że pułkownik Kukliński zwalczał system totalitarny ryzykując własnym życie. Nie zgadzali się z tym radni lewicy zarzucając Kuklińskiemu, że był szpiegiem i zdrajcą. Po głosowaniu na korzyść uchwały, radny lewicy Krzysztof Kido krzycząc „hańba” opuścił salę obrad. Jednak największym skandalem stało się oficjalne odsłonięcie już dwukrotnie malowanego kamienia upamiętniającego pułkownika. 13 czerwca wiceprezydent Słupska Andrzej Kaczmarczyk w akcie desperacji rzucił się na dwóch demonstrującym mężczyzn i wyrwał im karton z napisem "Precz z komuną, hańba prezydent z PZPR Kobyliński składa kwiaty”.
Wszystko zaczęło się jednak od pomysłu, gdy radni prawicy podjęli uchwałę o nadaniu rondu "kontrowersyjnego" pułkownika. Wtedy to postać pułkownika Kuklińskiego podzieliła radę Miejską. W uzasadnieniu uchwały napisano między innymi, że pułkownik Kukliński zwalczał system totalitarny ryzykując własnym życie. Nie zgadzali się z tym radni lewicy zarzucając Kuklińskiemu, że był szpiegiem i zdrajcą. Po głosowaniu na korzyść uchwały, radny lewicy Krzysztof Kido krzycząc „hańba” opuścił salę obrad. Jednak największym skandalem stało się oficjalne odsłonięcie już dwukrotnie malowanego kamienia upamiętniającego pułkownika. 13 czerwca wiceprezydent Słupska Andrzej Kaczmarczyk w akcie desperacji rzucił się na dwóch demonstrującym mężczyzn i wyrwał im karton z napisem "Precz z komuną, hańba prezydent z PZPR Kobyliński składa kwiaty”.
Informacje na temat artykułu:


| autor: | Marcin Kamiński |
| Źródło: | POLSKA Dziennik Bałtycki |
| data dodania: | 2007-08-20 |
| wyświetleń: | 1953 |
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 36 Gości



