Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Szpital będzie płacił
Rozmiar tekstu: A A A
Dzisiaj, najpóźniej jutro, na bankowe konta pracowników słupskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego wpłyną zaległe pieniądze z tytułu podwyżek przyznanych pięć lat temu ustawą 203. Będą to kwoty bez odsetek. - Ustawa z 15 kwietnia nie przewiduje naliczania odsetek od tych należności - wyjaśnia Ryszard Stus, dyrektor słupskiego szpitala. - Podpisujemy z pracownikami ugodę, w której między innymi jest mowa o tym, że nie będą chcieli odsetek od tych podwyżek.

Znaczna większość już podpisała ugody. Na ponad 900 pracowników, którym należą się te pieniądze, kilkadziesiąt osób jednak się wstrzymało.

- Za każdym razem, gdy ktoś nie chce podpisać ugody, staramy się sprawę wyjaśnić - mówi Stus. - Często chodzi o to, że nie zgadzają im się naliczenia, czasami chcą odsetek.

Osoby, które ugody nie podpiszą, pieniędzy nie dostaną. Będą musiały skierować sprawę do Sądu Pracy. Jeśli się na to zdecydują, muszą liczyć się jednak z możliwością przedawnienia roszczenia. - Nawet nasi wierzyciele, którym zalegamy z pieniędzmi za sprzęt, czy lekarstwa, odstępują od żądania odsetek, a czasami nawet zmniejszają należność główną - dodaje dyrektor. - Wiedzą, że jesteśmy dobrym biorcą ich usług. Więc od pracowników oczekujemy, że nie będą się sądzić ze swoim zakładem pracy.

Wzrost wynagrodzeń o 203 złotych pracowników samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej wprowadziła ustawa z 22 grudnia 2000 r. Podwyżki przyznano, jednak parlament uchwalając tę ustawę nie wskazał źródła ich finansowania - nie określono, kto miałby przekazać szpitalom pieniądze na ten cel. Ministerstwo Zdrowia uważało, że stawki oferowane przez kasy chorych w kontraktach na 2001 r. uwzględniają kwotę na podwyżki zgodnie z "ustawą 203". Kasy chorych przeciwnie - że nie. Szpitale na własną rękę szukały pieniędzy, aby wypłacić swoim pracownikom należne im pieniądze.

- Zaciągnęliśmy pożyczkę, aby wyrównać zadłużenie wobec pracowników - tłumaczy Ryszard Stus. - Kiedy wyrównamy rachunki z pracownikami, niewątpliwie poprawi się mój komfort psychiczny. (Joanna Jusianiec)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2005-10-18
wyświetleń:990

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 41 Gości