|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Ile jeszcze kłamstw?
Rozmiar tekstu: A A A
- Prezydent Maciej Kobyliński nie odwraca się do poszkodowanego plecami. W wigilię odwiedził pana Kazulę w hospicjum i rozmawiał z nim - twierdzi rzecznik.
- Nieprawda. Mąż leżał w hospicjum dopiero od 30 grudnia - pokazuje nam zaświadczenie pani Urszula Kazula.
- Żona poszkodowanego domagała się natychmiastowego spotkania z prezydentem w sprawie odszkodowania od miasta za wypadek męża - utrzymuje rzecznik.
- To kłamstwo - twierdzi żona ofiary. - Byłam w ratuszu 14 czerwca. Chciałam porozmawiać, bo nawet nie wiedziałam, jaka firma wykonywała prace. Zapisano mnie na spotkanie, ale później nie zaproszono.
- Według relacji pracujących przy wymianie oświetlenia robotników, poszkodowany nie przechodził przez teren budowy, ale przez cały czas tam przebywał i nie odchodził, mimo apeli o opuszczenie tego miejsca - twierdzi rzecznik.
- Nieprawda. Tego nie ustalono w dochodzeniu - mówi mec. Anna Bogucka-Skowrońska, pełnomocnik Kazulów. - W aktach nie ma śladu, by ktokolwiek tak zeznał.
Wczoraj do prokuratury w Słupsku dotarło zażalenie pani mecenas na umorzenie postępowania. Oby skuteczne. (ber)
Fot. Artur Stencel
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 37 Gości




