|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Kto uratuje kasztanowce
Rozmiar tekstu: A A A
Owad nazwany fachowo szrotówek kasztanowcowiaczek, który w
zeszłym roku zaatakował kasztanowce na Pomorzu - także w Słupsku
- jest do zwalczenia. Przekonały się o tym miasta, które
zainwestowały w szczepionki. Niestety, w Słupsku nikt nie chce
ratować tych pięknych drzew. Nikt nawet nie wie, ile w mieście
jest kasztanowców.
Nie trzeba być specjalistą, by stwierdzić, że słupskie kasztanowce są poważnie chore. Szrotówek poprostu je zabija. - Liście przedwcześnie żółkną i opadają. To istna epidemia. Minionego lata w Słupsku widziałem mnóstwo chorych drzew - przyznaje Bogdan Kluczyński, dendrolog z Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku.
Także w zeszłym roku pojawiła się szczepionka, która zapobiega szkodnikom: - Szczepienia należy przeprowadzić od lutego do kwietnia. Na wysokości metra robi się w pniu dziurki, przez które wpuszcza się specjalny preparat - wyjaśnia Marian Sych z Rudy Śląskiej, który specjalizuje się w szczepieniach. Szczepionki są drogie - 60-70 zł od drzewa, ale M. Sych zapewnia, że warto: - Wystarczy spojrzeć na zielony Toruń. Tam prezydent zaszczepił niemal wszystkie kasztanowce. Szczepienia prowadzono również w Elblągu.
Niestety choć władze Słupska z dumą podkreślają, że miasto słynie z licznych parków i pięknych drzew ani w Wydziale Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, ani w Zarządzie Terenów Zieleni Miejskiej nikt nie potrafił powiedzieć nawet ile w mieście jest kasztanowców. Nikt też nie widzi potrzeby szczepienia: - Szkodnik zaatakował tylko pojedyncze drzewa. Jednak, gdy rozpocznie się sezon wegetacyjny, to ocenimy stan drzewostanów i rozważymy możliwość szczepienia - mówi Teresa Dobak, zastępca inspektora ds. eksploatacji w ZTZM. Niestety zdaniem specjalistów wtedy może być już za późno. (mag)
Nie trzeba być specjalistą, by stwierdzić, że słupskie kasztanowce są poważnie chore. Szrotówek poprostu je zabija. - Liście przedwcześnie żółkną i opadają. To istna epidemia. Minionego lata w Słupsku widziałem mnóstwo chorych drzew - przyznaje Bogdan Kluczyński, dendrolog z Pomorskiej Akademii Pedagogicznej w Słupsku.
Także w zeszłym roku pojawiła się szczepionka, która zapobiega szkodnikom: - Szczepienia należy przeprowadzić od lutego do kwietnia. Na wysokości metra robi się w pniu dziurki, przez które wpuszcza się specjalny preparat - wyjaśnia Marian Sych z Rudy Śląskiej, który specjalizuje się w szczepieniach. Szczepionki są drogie - 60-70 zł od drzewa, ale M. Sych zapewnia, że warto: - Wystarczy spojrzeć na zielony Toruń. Tam prezydent zaszczepił niemal wszystkie kasztanowce. Szczepienia prowadzono również w Elblągu.
Niestety choć władze Słupska z dumą podkreślają, że miasto słynie z licznych parków i pięknych drzew ani w Wydziale Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, ani w Zarządzie Terenów Zieleni Miejskiej nikt nie potrafił powiedzieć nawet ile w mieście jest kasztanowców. Nikt też nie widzi potrzeby szczepienia: - Szkodnik zaatakował tylko pojedyncze drzewa. Jednak, gdy rozpocznie się sezon wegetacyjny, to ocenimy stan drzewostanów i rozważymy możliwość szczepienia - mówi Teresa Dobak, zastępca inspektora ds. eksploatacji w ZTZM. Niestety zdaniem specjalistów wtedy może być już za późno. (mag)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 44 Gości




