Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Łańcuchy wychodzą na prostą
Rozmiar tekstu: A A A
Słupski "Sezamor", jedyny w kraju producent okrętowych łańcuchów, ma inwestora strategicznego. To dla zakładu szansna wyjścia z trwającego od miesięcy impasu. Andrzej Szerszyński, przedsiębiorca z Trójmiasta, już dokapitalizował słupski zakład kwotą 700 tys. złotych. Dzięki temu załoga dostała zaległe pensje za październik, a jeszcze przed świętami dostanie wypłaty za listopad.

Od wiosny w zakładzie realizowany jest program oszczędnościowy. Polega on na znacznym zmniejszeniu pensji dla całej 110-osobowej załogi. Kierownictwo może zarobić do 2 tys. zł brutto miesięcznie, pozostali od 1,3 tys. do 1,5 tys. zł, a przebywający na tzw. postojowym do 800 zł brutto.

Dzięki A. Szerszyńskiemu są także pieniądze na zakup materiałów do produkcji, głównie stali. Inwestor strategiczny jest właścicielem 6 ha ziemi przy ul. Szczecińskiej w Słupsku, którą odkupił od "Sezamoru". Odkupieniem tego atrakcyjnego terenem zainteresowani są właściciele dużych sieci handlowych i hipermarketów. - Jednak zanim będzie to możliwe, najpierw grunt ten trzeba "wyczyścić", między innymi wyburzyć starą halę, w której obecnie produkowane są jeszcze łańcuchy i dokończyć budowę nowej, do której przeniesiona zostanie produkcja - tłumaczy zawiłości szef zakładowej "Solidarności" Stanisław Szukała, jednocześnie przewodniczący Zarządu Regionu Słupskiego "S". - Na dokończenie inwestycji potrzeba drugie 700 tys. zł - dodaje.

"Sezamor" ma jeszcze 4 ha gruntu w Słupsku. Firmie nic nie wyszło z zamiaru budowy nowego zakładu poza miastem w Płaszewku w gminie Słupsk. Część produkcji odbywa się teraz w jednej z hal po likwidowanej stoczni w Ustce, ale plany są takie, by cały zakład mieścił się w Słupsku. Jerzy Szyszko, od miesiąca nowy prezes "Sezamoru", nie kryje zadowolenia, że zaraz po jego przyjściu do firmy zaczyna ona stawać na nogi. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jednym z warunków dokapitalizowania zakładu, stawianym przez inwestora strategicznego, była zmiana kierownictwa firmy i wybór J. Szyszki na prezesa. (LL)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2003-12-17
wyświetleń:820

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 43 Gości