|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Czy karetka dojedzie?
Rozmiar tekstu: A A A
Od nowego roku pogotowie ratunkowe będzie jeździć tylko do
pacjentów, którym zagraża utrata życia. Pozostałymi mają się
zająć lekarze rodzinni. Muszą zorganizować całodobową opiekę.
Jak? - Nie wiem. W ogóle sobie tego nie wyobrażam - mówi lekarz
Ryszard Kornobis z ośrodka zdrowia w Jezierzycach w gminie
Słupsk.
- Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za jednego zapisanego pacjenta 15 groszy miesięcznie za opiekę między godz. 18 a 8 rano. Mam nieco ponad 2 tys. pacjentów, czyli dostaję na nich około 300 zł - mówi doktor Kornobis. - Co za takie pieniądze można zrobić? Teraz pacjenci tego lekarza albo przyjeżdżają do dyżurujących w przychodni w Słupsku, z którymi ma podpisaną umowę, albo wzywają pogotowie.
Mariusz Szymański, rzecznik gdańskiego oddziału NFZ, przekonuje, że tylko w przypadku ewidentnego nieuzasadnionego wezwania karetki wystawiane będą rachunki. Na przykład do pijanego w domu. - Ale do pijanego leżącego na ulicy pogotowie pojedzie - zapewnia.
Słupskie pogotowie ratunkowe obejmuje opieką ponad 200 tysięcy mieszkańców miasta i powiatu. W sezonie letnim znacznie więcej. Ma jedną karetkę reanimacyjną, jedną ogólnolekarską, dwie wypadkowe i dwie do nocnej wyjazdowej obsługi chorych. Już wiadomo, że na przyszły rok NFZ podpisze umowę tylko na dwie "erki" i dwie karetki wypadkowe i "dołoży" słupskiej ekipie opiekę nad gminą Potęgowo, którą obecnie obsługuje pogotowie lęborskie. (LL)
- Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za jednego zapisanego pacjenta 15 groszy miesięcznie za opiekę między godz. 18 a 8 rano. Mam nieco ponad 2 tys. pacjentów, czyli dostaję na nich około 300 zł - mówi doktor Kornobis. - Co za takie pieniądze można zrobić? Teraz pacjenci tego lekarza albo przyjeżdżają do dyżurujących w przychodni w Słupsku, z którymi ma podpisaną umowę, albo wzywają pogotowie.
Mariusz Szymański, rzecznik gdańskiego oddziału NFZ, przekonuje, że tylko w przypadku ewidentnego nieuzasadnionego wezwania karetki wystawiane będą rachunki. Na przykład do pijanego w domu. - Ale do pijanego leżącego na ulicy pogotowie pojedzie - zapewnia.
Słupskie pogotowie ratunkowe obejmuje opieką ponad 200 tysięcy mieszkańców miasta i powiatu. W sezonie letnim znacznie więcej. Ma jedną karetkę reanimacyjną, jedną ogólnolekarską, dwie wypadkowe i dwie do nocnej wyjazdowej obsługi chorych. Już wiadomo, że na przyszły rok NFZ podpisze umowę tylko na dwie "erki" i dwie karetki wypadkowe i "dołoży" słupskiej ekipie opiekę nad gminą Potęgowo, którą obecnie obsługuje pogotowie lęborskie. (LL)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 42 Gości




