Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
"Anonimowa" pasja urzędnika?
Rozmiar tekstu: A A A
W piątek Komisja Oświaty słupskiej Rady Miejskiej jednogłośnie opowiedziała się za wykluczeniem z szeregu urzędników Stanisława Kwarciaka, inspektora Wydziału Oświaty. Powodem są zarzuty kierowane pod jego adresem ze strony dyrektorów niepublicznych szkół. Chodzi m. in. o pisanie anonimowych donosów na te placówki oraz zastraszanie, a nawet szantażowanie kontrolowanych jednostek. Urzędnik wszystkiemu stanowczo zaprzecza.

Debata o poczynaniach S. Kwarciaka zaczęła się od skargi do prezydenta miasta, jaką złożyła Małgorzata Iwańska, właścicielka Prywatnego Zespołu Szkół Zaocznych w Słupsku. Zarzuciła Stanisławowi Kwarciakowi wręcz prowadzenie nagonki na jej placówkę łącznie z pisaniem anonimowych donosów m.in. do prezydenta i kuratorium oświaty. Według M. Iwańskiej urzędnik podczas kontroli szantażował ją i używał obraźliwych sformułowań. Rajcy ze zrozumieniem przyjęli skargę i stwierdzili, że już wcześniej docierały do nich podobne opinie o urzędniku.

- Były już rozmowy na ten temat z dyrektorem wydziału i prezydentem, a efektów żadnych - stwierdziła Anna Bogucka - Skowrońska, przewodnicząca Rady Miejskiej. - Mam wrażenie, że działa tu układ personalny wzajemnych uzależnień czy zobowiązań, którego władze miasta nie są w stanie przeciąć.

- W świetle przedstawionych argumentów i dokumentacji uznaliśmy, że postępowanie inspektora kłóci się z wizją dobrego urzędnika. Dlatego wystąpiliśmy do prezydenta o rozważenie możliwości rozstania się z tym pracownikiem - powiedział Romuald Machaliński, przewodniczący Komisji Oświaty.

Obecny podczas obrad Ryszard Kwiatkowski, wiceprezydent miasta stwierdził tylko: - Nie wyobrażam sobie, aby urzędnik, ktory pisał anonimy do prezydenta mógł nadal być pracownikiem ratusza.

S. Kwarciak wszystkiemu stanowczo zaprzecza. - To wszystko nieprawda, kłamstwa ponad wszelką miarę! Nigdy nie pisałem żadnych anonimów na nikogo. Swoją pracę wykonuję sumiennie, a to nie wszystkim się podoba. W wyniku moich kontroli szkoły niepubliczne musiały zwrócić miastu 130 tysiecy złotych nienależnych dotacji - twierdzi S. Kwarciak. - Wiem, że mniej więcej od roku, a więc od momentu rozpoczęcia kontroli w szkole pani Iwańskiej, są naciski na moich zwierzchników, aby mnie od tej pracy odsunąć. (sta)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2003-11-17
wyświetleń:559

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 43 Gości