|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Gdzie są cegiełki?
Rozmiar tekstu: A A A
Władze Słupska chcą zaciągnąć 20 milionów dolarów kredytu,
który pomógłby w dokończeniu budowy Szpitala Wojewódzkiego przy
ulicy Hubalczyków. Co na ten temat sądzą słupszczanie?
Piotr Laszuk, pracownik prywatnej firmy: - Pięniądze na szpital powinny być, ale z innej puli. Można zaoszczędzić na urzędnikach, biurokracji, nie potrzebny jest tzw. mały ratusz, czy remont na taką skalę słupskiej starówki. Przecież na to poszły grube miliony. A teraz nowy wydatek? Ciekawe, kto później spłaci długi?
Katarzyna Banaszak, studentka zarządzania i marketingu: - Sprawy zdrowia powinny być priorytetem. Dlatego dobrze, że w końcu, po kilkunastu latach, coś się ruszy w sprawie tego szpitala. Tym bardziej że to, co się dzieje w innych tego typu placówkach w naszym mieście, nie nastraja optymizmem. To kpiny, żeby na oddział położniczy jeździć do Ustki.
Stanisław Domaracki, kierowca autobusu: - Pamiętam, jak kiedyś zbierano na ten szpital cegiełki. I co, gdzie są teraz te pieniądze. Powiem tak - gdyby obecna pożyczka została dobrze spożytkowana, to byłbym za, ale niestety obawiam się, że może nam się to odbijać czkawką przez długie lata.
Joanna Załęska, sprzedawczyni w sklepie komputerowym: - 20 milionów dolarów to taka suma, że lepiej nie ryzykować. Władze się zmienią, a dług pozostanie. I wtedy, jak zwykle, nie będzie winnych.
Marianna Zacharska, rejestratorka w szpitalu: - To akcja pod publiczkę. Owszem, idea jest szczytna, ale są przecież ważniejjsze rzeczy do zrobienia, by wymienić chociażby remonty dróg czy ulic.
Zbigniew Pytlak, taksówkarz: - Są dwa wyjścia - albo wpompowywać pieniądze w remont starych szpitali i potem je sprzedać za bezcen nie wiadomo komu, albo dokończyć budowę nowego obiektu. Ja jestem za tym drugim rozwiązaniem. (pio)
Piotr Laszuk, pracownik prywatnej firmy: - Pięniądze na szpital powinny być, ale z innej puli. Można zaoszczędzić na urzędnikach, biurokracji, nie potrzebny jest tzw. mały ratusz, czy remont na taką skalę słupskiej starówki. Przecież na to poszły grube miliony. A teraz nowy wydatek? Ciekawe, kto później spłaci długi?
Katarzyna Banaszak, studentka zarządzania i marketingu: - Sprawy zdrowia powinny być priorytetem. Dlatego dobrze, że w końcu, po kilkunastu latach, coś się ruszy w sprawie tego szpitala. Tym bardziej że to, co się dzieje w innych tego typu placówkach w naszym mieście, nie nastraja optymizmem. To kpiny, żeby na oddział położniczy jeździć do Ustki.
Stanisław Domaracki, kierowca autobusu: - Pamiętam, jak kiedyś zbierano na ten szpital cegiełki. I co, gdzie są teraz te pieniądze. Powiem tak - gdyby obecna pożyczka została dobrze spożytkowana, to byłbym za, ale niestety obawiam się, że może nam się to odbijać czkawką przez długie lata.
Joanna Załęska, sprzedawczyni w sklepie komputerowym: - 20 milionów dolarów to taka suma, że lepiej nie ryzykować. Władze się zmienią, a dług pozostanie. I wtedy, jak zwykle, nie będzie winnych.
Marianna Zacharska, rejestratorka w szpitalu: - To akcja pod publiczkę. Owszem, idea jest szczytna, ale są przecież ważniejjsze rzeczy do zrobienia, by wymienić chociażby remonty dróg czy ulic.
Zbigniew Pytlak, taksówkarz: - Są dwa wyjścia - albo wpompowywać pieniądze w remont starych szpitali i potem je sprzedać za bezcen nie wiadomo komu, albo dokończyć budowę nowego obiektu. Ja jestem za tym drugim rozwiązaniem. (pio)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 34 Gości




