Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Opozycja się dziwi
Rozmiar tekstu: A A A
Władze Słupska chcą przejąć od 1 stycznia szkołę muzyczną. Trwają rozmowy na ten temat z Ministerstwem Kultury. Wiceprezydent Ryszard Kwiatkowski twierdzi, że chodzi o dobro uczniów. Jednak opozycyjni radni mówią o innych powodach zabiegów ratusza, m.in. o chęci zagarnięcia przez miasto, na inne niż szkolne potrzeby, jednego ze szkolnych obiektów - pałacyku (na zdjęciu). Według wiceprezydenta Ryszarda Kwiatkowskiego propozycja przejęcia padła ze strony nauczycieli i rodziców uczniów. - Uczy się tu około 300 uczniów. Często trudno im pogodzić lekcje w normalnej szkole z zajęciami w szkole muzycznej - mówi R. Kwiatkowski. - Dlatego chcielibyśmy stworzyć tam szkołę ogólnokształcącą z uwzględnieniem przedmiotów artystycznych. To bardzo ułatwiłoby życie uczniom. A szkoła, w zależności od decyzji radnych, mogłaby zyskać z budżetu miasta dodatkowe środki. Opozycyjni radni w zabiegach władz dopatrują się dziwnych podtekstów. - Od zaniepokojonych rodziców uczniów szkoły słyszałem, że prezydentowi chodzi przede wszystkim o przejęcie pałacyku, w którym uczą się dzieci. Miałyby tam powstać pokoje wykorzystywane na potrzeby zaproszonych przez władze miasta gości - mówi Igor Strąk, radny z klubu Ligi Polskich Rodzin. - Nie wiem, ile w tym prawdy, ale i tak nie widzę potrzeby przejmowania szkoły. Inne samorządy bronią się przed obciążaniem ich dodatkowymi zadaniami, a więc i kosztami, a u nas jest akurat odwrotnie. Chęć przejęcia pałacyku na potrzeby ratusza wiceprezydent R. Kwiatkowski komentuje krótko: To bzdura! Jednak opozycja dostrzega też inne motywy planowanych zmian. - Dziwi mnie ta inicjatywa, bo wiąże się z kolejnymi wydatkami z miejskiego budżetu - przyznaje Zbigniew Wiczkowski, szef klubu radnych "Słupskie Forum Prawa i Sprawiedliwości". - Moim zdaniem, bardziej niż o dobro uczniów chodzi o to, że przejęcie szkoły daje prezydentowi możliwość obsadzania stanowisk, które do tej pory są w gestii resortu kultury. Dodajmy, że miasto nie wszystkie szkoły chętnie przejmuje. Katolickie LO zabiega o przejście pod opiekę miejskiego samorządu, ale bezskutecznie. (sta)

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2003-10-03
wyświetleń:694

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 32 Gości