Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Zabierają nasze pieniądze!
Rozmiar tekstu: A A A
To skandal! Część pieniędzy, które wpłacaliśmy na organizacje pożytku publicznego, pójdzie na obowiązkowe publikowanie ich sprawozdań finansowych. Pracownicy organizacji są załamani. - Z jednej strony dostajemy pieniądze, a z drugiej nam się je zabiera - komentują zdenerwowani. - Kiedy się dowiedziałam, że Towarzystwo Kultury Teatralnej będzie musiało zapłacić za wydrukowanie sprawozdań 18 oddziałów ponad siedem tysięcy złotych, krew się we mnie zagotowała - mówi Jolanta Krawczykiewicz, prezes oddziału okręgowego TKT w Słupsku. - Za taką kwotę można zorganizować festiwal teatrów dziecięcych czy wojewódzki konkurs recytatorski. Organizacje powinny się jawnie rozliczać, ale dlaczego mają za to płacić pieniędzmi pozyskanymi od darczyńców? Obowiązek opublikowania sprawozdań finansowych nakłada na stowarzyszenia ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Za wydrukowanie jednej strony "Monitor Polski B“ liczy sobie niemal 700 złotych. Jeszcze w marcu Ministerstwo Polityki Społecznej obiecywało, że większość organizacji nie będzie musiała płacić za publikacje. Powoływało się przy tym na opinię Rządowego Centrum Legislacji. Tymczasem kilka dni temu RCL nagle zmieniło zdanie. Okazało się, że ewentualne zwolnienie z opłat wymagałoby nowelizacji ustawy.

- Cieszyliśmy się już ze zwolnienia z opłaty, dzisiaj okazuje się, że płacić trzeba. - załamuje ręce Hanna Jednaszewska, dyrektor Fundacji dla Dzieci Niepełnosprawnych Nadzieja.

- Na druk sprawozdania będziemy musieli wydać około półtora tysiąca złotych, a to dla nas znacząca kwota. Moglibyśmy za nią zorganizować 50 godzin hipoterapii lub 150 godzin kinezyterapii dla niepełnosprawnych dzieci.

Na konto Słupskiej Fundacji Pro Pomerania wpłynęło 2,5 tysiąca złotych z darowizn.

- Jeśli za druk sprawozdania będę musiał zapłacić półtora tysiąca, to gdzie tu sens i logika? - denerwuje się prezes Mieczysław Koziński. - Fundacja prowadzi działalność gospodarczą, więc jakoś sobie poradzimy. Ale co mają mówić małe fundacje, których podatnicy nie wsparli? Ludzie chcą zrobić coś pożytecznego i jeszcze się ich skubie! Istna paranoja!

Marcin Dadel Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych
– Dla małych organizacji wydatek nawet tysiąca złotych na publikację to suma ogromna. Wygląda na to, że znaczna część pieniędzy zebrana od podatników i tak wróci do budżetu państwa. Czyli w jedną kieszeń organizacje dostają pieniądze, a z drugiej się je wyciąga. Gdyby przyjąć, że średnio każda organizacja zapłaci tysiąc złotych, w sumie do budżetu państwa trafią trzy miliony. Za taką kwotę na przykład Polska Akcja Humanitarna sfinansowałaby ponad milion obiadów! Nie zdziwiłbym się, gdyby organizacje zbojkotowały konieczność zapłaty.

W tym roku jeden procent podatku przekazało 1259 osób, które złożyły zeznania w Urzędzie Skarbowym w Słupsku. Do organizacji trafiło ponad 87 tysięcy złotych. Największa wpłata wynosiła 1515 złotych, najmniejsza 4 złote. W ubiegłym roku było tylko 163 darczyńców, którzy przekazali 27 tysięcy złotych. (Roma Linke)

Fot. Sławomir Żabicki
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2005-05-24
wyświetleń:2224

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 46 Gości