Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Właściciel to bogacz
Rozmiar tekstu: A A A
Urzędnicy w resorcie infrastruktury wpadli na "genialny" pomysł. Od nowego roku chcą pozbawić dodatków mieszkaniowych właścicieli mieszkań, domków jednorodzinnych i spółdzielców z własnościowym prawem do lokalu. Urzędnicza pomysłowość niezamożnych może kosztować utratę nawet kilkuset złotych miesięcznie! - To chory pomysł! - przyznaje bez ogródek Krystyna Gaweł, właścicielka spółdzielczego lokum ze Słupska. - Wykupiłam mieszkanie kilka lat temu za niespełna trzy tysiące złotych. Oboje z mężem wtedy pracowaliśmy. Teraz ja straciłam pracę, a mąż pracuje tylko dorywczo. Miałam nadzieję na dodatek mieszkaniowy od nowego roku. Nie wiem, z czego zapłacę te 500 złotych czynszu, jak nie znajdę pracy i nie dostanę dodatku... Przecież jeść też trzeba.

Sprawdziliśmy, ile osób może skrzywdzić ministerialna nowinka. - Spośród około 3700 otrzymujących u nas dodatki tylko 8-9 procent stanowią właściciele mieszkań, czyli ponad 300 osób - informuje Teresa Dobak, zastępca dyrektora wydziału gospodarki komunalnej, mieszkaniowej i komunalnej w słupskim ratuszu.

Jeszcze mniejszy odsetek właścicieli pobiera dodatek w mieście i gminie Ustka. - Na około 750 gospodarstw domowych, które wspieramy w ten sposób, właścicieli jest niewiele ponad trzy procent, czyli dwadzieścia parę rodzin - mówi Alicja Roguszczak, kierownik Miejsko-Gminnego Óśrodka Pomocy Społecznej w Ustce.

Widać więc, że ministerialny pomysł nie przyniesie wielkich oszczędności w samorządowych budżetach. Natomiast dla niezamożnych utrata kilkudziesięciu czy kilkuset złotych miesięcznie dodatku to poważny uszczerbek w domowym budżecie.

O dziwo, nawet samorządowcy nie są zwolennikami nowego rozwiązania. - Jestem przeciwny takiemu podejściu do sprawy - twierdzi wiceprezydent Słupska Andrzej Obecny. - Właściciel mieszkania może z dnia na dzień popaść w niedostatek i powinien jak każdy inny mieć prawo do pomocy. Przykładowo właściciel małego jednopokojowego lokum nie może go sprzedać, bo już mniejszego kupić nie może, a mieszkać gdzieś musi. Co innego, gdy mamy do czynienia z właścicielem wielopokojowej wilii. Uważam, że trzeba iść w kierunku uszczelnienia systemu tak, aby wykluczyć z pomocy ludzi dobrze sytuowanych. Ale podstawowym kryterium powinna być sytuacja materialna, a nie sposób władania mieszkaniem. (sta)

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-11-19
wyświetleń:973

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 33 Gości