|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Pomoc od drogiej Unii
Rozmiar tekstu: A A A
Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda, ale jak tu nie
zajrzeć, kiedy sprawa wydaje się podejrzana. O co chodzi? O
żywność, która dotarła do słupskiego oddziału PCK w ramach
pomocy z Unii Europejskiej, a dokładnie o jej cenę. Do biednych
trafi ryż, który kosztuje 8,29 zł za kilogram, podczas, gdy w
sklepie można go kupić już za 2,60 zł.
Do słupskiego oddziału PCK dotarły już cztery tony makaronu
oraz szesnaście ton mleka w proszku, dziś dojedzie ryż. Produkty
trafiły do PCK dzięki unijnemu programowi pomocy żywieniowej dla
najuboższych PEAD. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie
zadziwiająco wysoka cena tych produktów. Na fakturach widnieją
ceny - kilogram ryżu kosztuje 8,29 zł, kilogram makaronu
świderki - 4,31 zł, a kilogram odtłuszczonego mleka w proszku -
14,38 zł. Tymczasem takie same produkty w sklepie można kupić
wielokrotnie taniej. Kilo ryżu kupimy już za 2,59 zł, kilo
świderków za 2 złote, a mleko za nieco ponad 11 zł. - Wszystkie
ceny wydają się nam wysokie, ale pochodzą one z krajów Unii -
makaron, na przykład jest włoski. Taki jest chyba przelicznik
euro. Faktem jest, że za te pieniądze moglibyśmy kupić więcej
tańszych produktów - mówi Janina Dzioba, dyrektor PCK w Słupsku.
Przetarg na dostarczanie produktów zorganizowała i
rozstrzygnęła Agencja Rynku Rolnego w Warszawie: - Poprosiliśmy
Komisję Europejską o pomoc i dostaliśmy żyto i masło. Nie
chcieliśmy rozdawać ludziom żyta, więc poprosiliśmy o wymianę na
ryż i świderki. W przetargu braliśmy pod uwagę dwa kryteria.
Koszt transportu - trzeba było pojechać do magazynów
interwencyjnych Komisji Europejskiej po towar, a później
dostarczyć go polskim fundacjom charytatywnym oraz ilość, to
znaczy, kto da więcej ryżu za tę ilość żyta. Firmy, które
wybraliśmy przedstawiły najkorzystniejszą ofertę - zapewnia
Radosław Iwański, rzecznik prasowy ARR. (mag)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 38 Gości




