|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Musiało dojść do nieszczęścia...?
Rozmiar tekstu: A A A
Musiało dojść do nieszczęścia, by właściciele znajdującego się przy ul. Mickiewicza w Słupsku biura nieruchomości "Expert" uprzątnęli wreszcie znajdującą się na podwórzu górę gruzu. Ofiarą zaniedbania padło dwunastoletnie dziecko. Jak opowiada Anna Grabowska, matka dwunastoletniego Marka, w ostatni piątek dziecko potknęło się na usypanej pod kamienicą górze gruzu i szkła, i niebezpiecznie rozcięło sobie nogę. Przerażona kobieta zawiozła dziecko na pogotowie ratunkowe, gdzie założono chłopcu kilka szwów. - Śmieci leżały pod domem od kilku tygodni. Prosiliśmy właścicieli "Experta" o ich wywiezienie, ale
bez rezultatu. Musiało dojść do nieszczęścia - mówi zdenerwowana Anna Grabowska.
Kobieta zadzwoniła do Straży Miejskiej, która nakazała natychmiastowe uprzątnięcie podwórka. Winowajcy bagatelizują sprawę. - Gruz miał być wywieziony w tym tygodniu. To nie była duża góra, a przecież nie będziemy wywozić na śmietnik każdej łopaty śmieci - twierdzi Elżbieta Sarna z biura "Expert". W poniedziałek rano śmieci już nie było. Szkoda jednak, że musiało ucierpieć dziecko, aby pracownicy instytucji zmobilizowani zostali do oczyszczenia terenu. (dmk)
Kobieta zadzwoniła do Straży Miejskiej, która nakazała natychmiastowe uprzątnięcie podwórka. Winowajcy bagatelizują sprawę. - Gruz miał być wywieziony w tym tygodniu. To nie była duża góra, a przecież nie będziemy wywozić na śmietnik każdej łopaty śmieci - twierdzi Elżbieta Sarna z biura "Expert". W poniedziałek rano śmieci już nie było. Szkoda jednak, że musiało ucierpieć dziecko, aby pracownicy instytucji zmobilizowani zostali do oczyszczenia terenu. (dmk)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 40 Gości




