|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Betonowe miliony
Rozmiar tekstu: A A A
Przyrodnicy, wędkarze, ornitolodzy oraz ekolodzy z całej Polski
biją na alarm. Są przerażeni projektami regulowania i
betonowania koryt rzek. Na tym m.in. - według nich - polega
wydawanie setek milionów euro, które rząd przeznaczył na ochronę
przeciwpowodziową. Czy w regionie słupskim rzeki są bezpieczne?
Jan Maślanka, zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu
Gospodarki Wodnej w Gdańsku, zapewnił nas, że na pomorskich
rzekach nie będą wykonywane żadne prace regulacyjne. -
Oczyściliśmy jedynie brzegi i odcinek dna rzeki Słupi poniżej
Słupska. Ewentualne prace ograniczą się jedynie do usunięcia
przeszkód wodnych i to na wyraźny wniosek lokalnych samorządów.
Pomorskim rzekom nic nie grozi - zapewnia J. Maślanka.
Przypomnijmy, że po tragicznej powodzi, która w lipcu 2001 r. przszła przez Polskę nasz rząd przeznaczył na ochronę przeciwpowodziową 385 mln euro, z czego 250 mln pożyczył z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Organizacje ekologiczne z przerażeniem obserwują prowadzoną obecnie na masową skalę dewastację polskich rzek oraz dalsze plany ich degradacji. Ich zdaniem większość inwestycji realizowana jest pod hasłami ochrony przeciwpowodziowej, a w rzeczywistości nie ma z tym nic wspólnego. Chodzi raczej o jak najszybsze wydanie przyznanych na ten cel pieniędzy.
Inwestycję tego typu przeprowadzono wiosną w okolicy Słupska. Na pięciokilometrowym odcinku rzeki Słupi w ramach ochrony przed powowodzią wycięto prawie wszystkie drzewa! Wywołało to oburzenie i sprzeciwy przyrodników, wędkarzy i mieszkańców Słupska, a wyrazem tego była ogólnopolska manifestacja, którą zorganizowano na początku czerwca. Prawie tysiąc osób z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii protestowało przeciw bezsensownemu regulowaniu koryt rzek, wycince rosnących nad ich brzegami drzew oraz budowie elektrowni wodnych i ferm tuczu pstrąga. Towarzyszły jej hasła: "Naprawiajcie drogi, nie rzeki", "Łapy precz od Łupawy", "Naturalane rzeki polskim skarbem".
- Cieszymy się, że pomorskie rzeki są już bezpieczne. Każdego dnia spędzają nad nimi czas setki wędkarzy, którzy dokładnie je obserwują. Na każdą próbę bezpodstawnej ingerencji w koryta rzek natychmiast zareagujemy - mówi Teodor Rudnik, prezes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Słupsku. (ars)
Na zdjęciu: odcinek rzeki Słupi w Parku Kultury i Wypoczynku, tuż za mostem czołgowym w Słupsku. W tym miejscu miała być przeprowadzona regulacja koryta rzeki, z której - na szczęście - zrezygnowano.
Fot. Artur Stencel
Przypomnijmy, że po tragicznej powodzi, która w lipcu 2001 r. przszła przez Polskę nasz rząd przeznaczył na ochronę przeciwpowodziową 385 mln euro, z czego 250 mln pożyczył z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Organizacje ekologiczne z przerażeniem obserwują prowadzoną obecnie na masową skalę dewastację polskich rzek oraz dalsze plany ich degradacji. Ich zdaniem większość inwestycji realizowana jest pod hasłami ochrony przeciwpowodziowej, a w rzeczywistości nie ma z tym nic wspólnego. Chodzi raczej o jak najszybsze wydanie przyznanych na ten cel pieniędzy.
Inwestycję tego typu przeprowadzono wiosną w okolicy Słupska. Na pięciokilometrowym odcinku rzeki Słupi w ramach ochrony przed powowodzią wycięto prawie wszystkie drzewa! Wywołało to oburzenie i sprzeciwy przyrodników, wędkarzy i mieszkańców Słupska, a wyrazem tego była ogólnopolska manifestacja, którą zorganizowano na początku czerwca. Prawie tysiąc osób z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii protestowało przeciw bezsensownemu regulowaniu koryt rzek, wycince rosnących nad ich brzegami drzew oraz budowie elektrowni wodnych i ferm tuczu pstrąga. Towarzyszły jej hasła: "Naprawiajcie drogi, nie rzeki", "Łapy precz od Łupawy", "Naturalane rzeki polskim skarbem".
- Cieszymy się, że pomorskie rzeki są już bezpieczne. Każdego dnia spędzają nad nimi czas setki wędkarzy, którzy dokładnie je obserwują. Na każdą próbę bezpodstawnej ingerencji w koryta rzek natychmiast zareagujemy - mówi Teodor Rudnik, prezes Zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Słupsku. (ars)
Na zdjęciu: odcinek rzeki Słupi w Parku Kultury i Wypoczynku, tuż za mostem czołgowym w Słupsku. W tym miejscu miała być przeprowadzona regulacja koryta rzeki, z której - na szczęście - zrezygnowano.
Fot. Artur Stencel
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 37 Gości




