|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Powrót "Masaliny"
Rozmiar tekstu: A A A
Jeszcze raz Sąd Okręgowy w Słupsku zajmie się sprawcami uprowadzenia kobiet ze słupskiej agencji towarzyskiej "Mesalina" do hotelu "Tramp" w Ustce. Sąd Apelacyjny w Gdańsku częściowo uchylił wyrok.
Robert P., uznawany za rezydenta podwarszawskiej mafii na Wybrzeżu, był sądzony w Słupsku m.in. za uprowadzenie dziewczyn z agencji towarzyskiej, zgwałcenie jednej z nich, wymuszenie samochodu marki jaguar wartości 170 tysięcy złotych. Dostał 4 i pół roku więzienia. Jego znajomy - Sebastian M. ze Słupska - 3 i pół roku, a Rafał Ch. z Tucholi i Piotr M. ze Sławna - kary w zawieszeniu. Oskarżeni zostali uniewinnieni od zarzutu żądania haraczu w postaci części majątku właściciela "Mesaliny".
Sąd Apelacyjny obniżył karę Robertowi P. o trzy, a Sebastianowi M. o dwa miesięce. Jednak wyrok ten nie oznacza końca procesu, bo wyłączona część sprawy wróci do Słupska. - Sąd Okręgowy jeszcze raz będzie rozpoznawał, między innymi te czyny, które zakończyły się uniewinnieniem - mówi sędzia Lech Magnuszewski, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. (ber)
Robert P., uznawany za rezydenta podwarszawskiej mafii na Wybrzeżu, był sądzony w Słupsku m.in. za uprowadzenie dziewczyn z agencji towarzyskiej, zgwałcenie jednej z nich, wymuszenie samochodu marki jaguar wartości 170 tysięcy złotych. Dostał 4 i pół roku więzienia. Jego znajomy - Sebastian M. ze Słupska - 3 i pół roku, a Rafał Ch. z Tucholi i Piotr M. ze Sławna - kary w zawieszeniu. Oskarżeni zostali uniewinnieni od zarzutu żądania haraczu w postaci części majątku właściciela "Mesaliny".
Sąd Apelacyjny obniżył karę Robertowi P. o trzy, a Sebastianowi M. o dwa miesięce. Jednak wyrok ten nie oznacza końca procesu, bo wyłączona część sprawy wróci do Słupska. - Sąd Okręgowy jeszcze raz będzie rozpoznawał, między innymi te czyny, które zakończyły się uniewinnieniem - mówi sędzia Lech Magnuszewski, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. (ber)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 43 Gości




