|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Podróżuje ze swoim aniołem
Rozmiar tekstu: A A A
Gościem słupskiego Klubu Obieżyświata działającego w Pomorskiej
Akademii Pedagogicznej w Słupsku był podróżnik Andrzej Sochacki.
Wcześniej spotkał się ze starostą słupskim Zdzisławem
Kołodziejskim oraz dziennikarzami. A. Sochacki ma na swoim
koncie sześć podróży dookoła świata. Mógłby opowiadać o nich
godzinami: - Podróże to moja pasja, ja się urodziłem
podróżnikiem - mówi o sobie. - Na swojej drodze spotkałem
mnóstwo wspaniałych ludzi, przyjął mnie między innymi Ojciec
Święty oraz Dalajlama. W planach mam jeszcze kolejne eskapady.
Siódmą podróż chciałbym odbyć po wszystkich kontynentach, gdyż
dotychczas nie objechałem jeszcze dookoła Afryki i Antarktydy.
W każdą podróż A. Sochacki wyrusza innym środkiem transportu - pierwszą odbył garbusem, drugą samolotem, kolejne jachtem, pociągiem i dwie ostatnie harleyem. Nikt go nigdy nie sponsoruje - za wyjątkiem pierwszej wyprawy, podczas której firma Volkswagen zapewniła mu samochód oraz serwis. Jest konstruktorem. Zdradza, że ma kilka opatentowanych urządzeń, m.in. rozrusznik serca. Nie ukrywa, że zarabia duże pieniądze. Nie jest jednak rozrzutny - oszczędza, np. na ubezpieczeniu: - Bezpieczeństwo zapewnia mi mój anioł stróż - mówi. (mag)
Fot. Bartosz Arszyński
W każdą podróż A. Sochacki wyrusza innym środkiem transportu - pierwszą odbył garbusem, drugą samolotem, kolejne jachtem, pociągiem i dwie ostatnie harleyem. Nikt go nigdy nie sponsoruje - za wyjątkiem pierwszej wyprawy, podczas której firma Volkswagen zapewniła mu samochód oraz serwis. Jest konstruktorem. Zdradza, że ma kilka opatentowanych urządzeń, m.in. rozrusznik serca. Nie ukrywa, że zarabia duże pieniądze. Nie jest jednak rozrzutny - oszczędza, np. na ubezpieczeniu: - Bezpieczeństwo zapewnia mi mój anioł stróż - mówi. (mag)
Fot. Bartosz Arszyński
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 36 Gości




