|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Spisek czy nieprawidłowości
Rozmiar tekstu: A A A
Wczoraj informowaliśmy o domniemanych nieprawidłowościach w
pracy doktorskiej prof. Stanisława Łacha ze słupskiej Pomorskiej
Akademii Pedagogicznej, byłego rektora uczelni i aktualnego
kierownika Instytutu Historii Najnowszej Polski. Dzisiaj znamy
więcej szczegółów sprawy. Okazuje się, że do nieprawidłowści
mogło dojść w jednej z prac naukowych profesora.
- Specjalna komisja złożona z historyków bada czy w książce
profesora Łacha wydanej w 2000 roku nie została wykorzystana bez
zgody autora praca doktorska obroniona na Uniwersytecie
Szczecińskim w 1999 roku - mówi Jolanta Nitkowska-Węglarz,
rzecznik prasowy PAP w Słupsku. - Obecnie historycy dogłębnie
zapoznają się z obiema pracami i w ciągu tygodnia powinni
przedstawić swoją opinię. Jeśli okaże się, że do nieprawidłowści
doszło profesor stanie przed komisją dyscyplinarną.
We wczorajszej rozmowie z nami profesor S. Łach stanowczo zaprzeczył jakoby jego praca naukowa mogła być plagiatem. - Książka ta miała wielu kompetentnych recenzentów i żaden z nich nie dopatrzył się w niej plagiatu. Co więcej moja praca zyskała uznanie miedzynarodowe. Moim zdaniem cała ta afera to spisek. Są zainteresowane osoby, które chciałyby przedstawić mnie w niekorzystnym świetle. Drażni je mój autorytet - stwierdził profesor nie precyzując jednak o jakie osoby chodzi. (bos)
We wczorajszej rozmowie z nami profesor S. Łach stanowczo zaprzeczył jakoby jego praca naukowa mogła być plagiatem. - Książka ta miała wielu kompetentnych recenzentów i żaden z nich nie dopatrzył się w niej plagiatu. Co więcej moja praca zyskała uznanie miedzynarodowe. Moim zdaniem cała ta afera to spisek. Są zainteresowane osoby, które chciałyby przedstawić mnie w niekorzystnym świetle. Drażni je mój autorytet - stwierdził profesor nie precyzując jednak o jakie osoby chodzi. (bos)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 59 Gości




