|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
W poszukiwaniu niebieskiej korupcji
Rozmiar tekstu: A A A
- W trakcie najbliższego spotkania komendanta wojewódzkiego z szefami komend miejskich i powiatowych zostanie poruszony temat korupcji wśród pomorskich policjantów. Komendant zapewne uczuli podwładnych na ten temat - mówi Gabriela Sikora, rzecznik prasowy komendanta pomorskiej policji. Stanie się tak dlatego, że w tym tygodniu do aresztu trafiło czterech funkcjonariuszy z Trójmiasta podejrzanych o korupcję. Przez cały zeszły rok w województwie było siedem takich przypadków.
Z kolei Marek Blumczyński, zastępca komendanta wojewódzkiego pomorskiej policji, twierdzi, że przełożeni powinni zwracać większą uwagę na podwładnych m.in. na ich majątek i na to co robią po służbie. Co na to Waldemar Fuchs, szef słupskiej policji? - Moi funkcjonariusze są pod ciągła kontrolą. Sprawdzamy każdy sygnał jaki do nas dociera. Czasem, gdy sprawa może mieć szerszy zasięg, współpracujemy z Komendą Główną. Rzadko kiedy jednak takie sygnały się potwierdzają. W zeszłym roku zaledwie jeden, kiedy to okazało się, że funkcjonariusz drogówki przyjmował ciasto jako łapówkę - mówi W. Fuchs. (bos)
Z kolei Marek Blumczyński, zastępca komendanta wojewódzkiego pomorskiej policji, twierdzi, że przełożeni powinni zwracać większą uwagę na podwładnych m.in. na ich majątek i na to co robią po służbie. Co na to Waldemar Fuchs, szef słupskiej policji? - Moi funkcjonariusze są pod ciągła kontrolą. Sprawdzamy każdy sygnał jaki do nas dociera. Czasem, gdy sprawa może mieć szerszy zasięg, współpracujemy z Komendą Główną. Rzadko kiedy jednak takie sygnały się potwierdzają. W zeszłym roku zaledwie jeden, kiedy to okazało się, że funkcjonariusz drogówki przyjmował ciasto jako łapówkę - mówi W. Fuchs. (bos)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 50 Gości




