|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Fundusz nie widzi problemu
Rozmiar tekstu: A A A
Po likwidacji 18 poradni specjalistycznych przy słupskim
szpitalu w Przychodni Specjalistycznej w Słupsku telefony się
urywają: - Pacjenci dzwonią bez przerwy, są kompletnie
zdezorientowani, nie wiedzą dokąd się udać. Najwięcej osób pyta
o endokrynologię. Nic dziwnego - dziennie przyjmowanych było
blisko 50 osób - mówi Bożena Szymańska, przełożona pielęgniarek.
Rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia Mariusz Szymański daje
nadzieję na naprawienie sytuacji, ale jednocześnie mówi: - Jeśli
jakiejś poradni nie ma, to jeszcze nie taka tragedia. Widocznie
nie było potrzeby istnienia na przykład poradni
hematologicznej...
Ani lekarze, ani pielęgniarki wciąż nie wiedzą dokąd odsyłać zdezorientowanych pacjentów. NFZ wciąż nie poinformował pacjentów nieistniejących poradni, dokąd mają się udać. Za pacjentami ujął się prezydent Słupska Maciej Kobyliński, który odbył wczoraj rozmowę z dyrektorem gdańskiego NFZ. M. Szymański uspokaja: - Nie ma się co denerwować. Trwają rokowania. Osoby kompetentne obiecały jeszcze raz pochylić się nad mapą Słupska. Błędne decyzje można jeszcze naprawić. Tymczasem do 15 stycznia płacimy lekarzom za wszystkie usługi, więc powinni przyjmować... Ale nie przyjmują.
- Fundusz nie wykupił od nas świadczeń na te usługi, więc poradnie zamknąłem - mówi Andrzej Piotrowski, dyrektor słupskiego szpitala, który niemal codziennie jeździ do Gdańska na kolejne rokowania.
Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" wystosowała oficjalny apel do wszystkich osób publicznych z prośbą o wsparcie dyrektora w jego działaniach. (mag)
Ani lekarze, ani pielęgniarki wciąż nie wiedzą dokąd odsyłać zdezorientowanych pacjentów. NFZ wciąż nie poinformował pacjentów nieistniejących poradni, dokąd mają się udać. Za pacjentami ujął się prezydent Słupska Maciej Kobyliński, który odbył wczoraj rozmowę z dyrektorem gdańskiego NFZ. M. Szymański uspokaja: - Nie ma się co denerwować. Trwają rokowania. Osoby kompetentne obiecały jeszcze raz pochylić się nad mapą Słupska. Błędne decyzje można jeszcze naprawić. Tymczasem do 15 stycznia płacimy lekarzom za wszystkie usługi, więc powinni przyjmować... Ale nie przyjmują.
- Fundusz nie wykupił od nas świadczeń na te usługi, więc poradnie zamknąłem - mówi Andrzej Piotrowski, dyrektor słupskiego szpitala, który niemal codziennie jeździ do Gdańska na kolejne rokowania.
Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" wystosowała oficjalny apel do wszystkich osób publicznych z prośbą o wsparcie dyrektora w jego działaniach. (mag)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 44 Gości




