Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Niepewny los szpitala wojewódzkiego
Rozmiar tekstu: A A A
W czasie kilku godzin dyskusji, pojawiły się szanse na uratowanie słupskiego szpitala.
W Słupsku obradowano wczoraj nad losami Szpitala Wojewódzkiego w tym mieście. 80 procent lekarzy z placówki złożyło wypowiedzenia i zapowiada, że 1 października nie przyjdzie do pracy. Medycy żądają podwyżek, a wicemarszałek Leszek Czarnobaj zarzeka się że prędzej złoży dymisję niż pozwoli na podwyżki płac. 164 lekarzy ze Szpitala Wojewódzkiego w Słupsku złożyło kilka tygodni temu wypowiedzenia a pracy. - Nie mieliśmy innego wyjścia - twierdzi Wojciech Galla, szef słupskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - Domagamy się podwyżek, co najmniej o 50 procent. Żądamy też uzależnienia zarobków od średniej krajowej, tak jak mają wojskowi, sędziowie i wiele innych grup zawodowych.

- Nie mogę spełnić tych żądań - twierdzi Ryszard Stus, dyrektor słupskiego szpitala. - Nie mam w budżecie pieniędzy jakich żądają lekarze. Co z tego że zgodzę się na podniesienie plac, jeśli to będzie wirtualna podwyżka? Zresztą problem dotyczy nie tylko lekarzy, bo o podwyżki dopominają się też pielęgniarki i pozostali pracownicy szpitala. - Prędzej złożę dymisję z funkcji wicemarszałka, niż zgodzę się na podwyżkę płac w słupskim szpitalu - mówi Leszek Czarnobaj, wicemarszałek województwa. - Podwyżki mogą być tylko wtedy, kiedy szpital wypracuje na nie pieniądze. Jeśli oznaczają one zadłużanie placówki, nie zgodzimy się na to.

Na spotkaniu padło kilka obietnic, które mogą unormować sytuację w placówce i uratować region przed paraliżem służby zdrowia.

- Są możliwości wyrobienia nadlimitów na niektóre usługi - twierdzi Stus. - To pozwoli do końca roku wygospodarować około 200 tysięcy złotych. Drugie tyle możemy mieć z renegocjacji kontraktu z NFZ. To 400 tysięcy, które możemy przeznaczyć na podwyżki. Nie będą to pieniądze jakich żądają lekarze, ale na okres przejściowy powinno wystarczyć.

- Jesteśmy w stanie warunkowo wycofać złożone wypowiedzenia - mówi Galla. - Chcemy aby były to wszystkie wnioski, a nie tylko część, jak chce dyrektor Stus. Żądamy także zmiany siatki wynagrodzeń szpitala, która jest nieefektywna. Jeśli te warunki zostaną spełnione, możemy wycofać wypowiedzenia.

- Jeśli lekarze tego nie zrobią, rozpatrzymy warianty awaryjne - mówi Leszek Czarnobaj. - Do akcji wkroczą służby zarządzania kryzysowego. Opiekę medyczną zapewnią wtedy wojskowe służby medyczne, ale zrobimy wszystko żeby do tego nie doszło.
 
» Oryginalna treść artykułu znajduje się tutaj. «
 
 

Informacje na temat artykułu:
autor:Adam Sito
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2007-08-23
wyświetleń:1664

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 33 Gości