|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Przez policjanta nie został klerykiem?
Rozmiar tekstu: A A A
Pięciu tysięcy złotych odszkodowania oraz przeprosin żąda od Jana D., policjanta ze słupskiej komendy dwóch braci: Tomasz i Dawid B. Jeden z nich twierdzi, że był przez funkcjonariusza policji prześladowany i nie mógł przez niego skończyć seminarium duchownego. Bracia wystąpili przeciwko policjantowi razem. Według nich, działanie policjanta zaciążyło na dalszym życiu Tomasza B., kleryka oraz spowodowało, że seminarium nie ukończył. Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Słupsku ruszył proces w tej sprawie. Pozwany policjant twierdzi, że jest niewinny. Rodzina Tomasza i Dawida B. utrzymuje, że policjant wielokrotnie składał przeciwko obu synom bezpodstawne doniesienia o rzekomych przestępstwach. Żadne z nich nie zakończyło się wyrokiem, sądy grodzkie umarzały sprawy. Rodzina domagała się, aby policjant przeprosił synów i opublikował to w mediach. Policjant odmówił, więc rodzina B. skierowała pozew do sądu.
- Te ciągłe oskarżenia i wezwania do sądu spowodowały, że nie skończyłem seminarium duchownego - twierdzi Tomasz B.
Obrońca policjanta mecenas Paweł Skowroński uważa, że oskarżenia rodziny B. są bezpodstawne: - To sprawa bezprecedensowa - mówi Skowroński. - Nikt nie występował do tej pory o ochronę dóbr osobistych z taką argumentacją. Jeden z nich twierdził, że był klerykiem, musiał się zwalniać na rozprawy sądowe i przez to nie mógł się uczyć. Naszym zdaniem to nadinterpretacja.
- Te ciągłe oskarżenia i wezwania do sądu spowodowały, że nie skończyłem seminarium duchownego - twierdzi Tomasz B.
Obrońca policjanta mecenas Paweł Skowroński uważa, że oskarżenia rodziny B. są bezpodstawne: - To sprawa bezprecedensowa - mówi Skowroński. - Nikt nie występował do tej pory o ochronę dóbr osobistych z taką argumentacją. Jeden z nich twierdził, że był klerykiem, musiał się zwalniać na rozprawy sądowe i przez to nie mógł się uczyć. Naszym zdaniem to nadinterpretacja.
Informacje na temat artykułu:


| autor: | klotz |
| Źródło: | POLSKA Dziennik Bałtycki |
| data dodania: | 2006-12-19 |
| wyświetleń: | 1841 |
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 40 Gości



