Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Spokojna ratuszowa przystań
Rozmiar tekstu: A A A
Andrzej Cyranowicz od 4 lat mieszka w pokoju gościnnym małego ratusza. - Dzięki temu jestem do dyspozycji ratusza właściwie bez przerwy - mówi. - Poza tym płacę 400 zł miesięcznie za pokój.
Od czterech lat Andrzej Cyranowicz, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska słupskiego ratusza mieszka... w ratuszu. Władze miasta nie widzą w tym nic złego, bo urzędnik płaci za zajmowany pokój. Problem jednak w tym, że gdyby wynajął mieszkanie na wolnym rynku, zapłaciłby co najmniej dwa razy więcej. Cyranowicz mówi, że swoim postępowaniem nikogo nie krzywdzi. Andrzej Cyranowicz na co dzień jest mieszkańcem Łeby. W 2002 roku został dyrektorem wydziału gospodarki komunalnej. W Łebie bywa tylko w weekendy, a od poniedziałku do piątku mieszka w tzw. pokoju gościnnym małego ratusza. Rzecznik prasowy prezydenta Mariusz Smoliński informuje, że urzędnik zajmuje pokój, bo jest niezbędny i nieustannie potrzebny. - Korzystał z tego pokoju, aby być w każdej chwili mobilnym i osiągalnym - dodaje. Przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej Zdzisław Sołowin mówi, że w jego opinii dyrektor wykorzystuje stanowisko do prywatnych celów...

- Nie sądzę, że na to stanowisko w tym urzędzie brakowało ludzi w mieście. Jeśli pan dyrektor nie potrafi sam rozwiązać tego, niech dojeżdża, albo niech podejmie inną decyzję.

Andrzej Cyranowicz dziwi się, że jego mieszkanie w urzędzie wzbudza tyle kontrowersji.

- Płacę za nie 400 złotych miesięcznie. Wydawało mi się, że nie wyrządzam tym nikomu krzywdy - mówi. - Dzięki temu jestem do dyspozycji ratusza właściwie bez przerwy. Teraz jest już godzina 17, a ja dalej jestem w pracy. Startując na dyrektora nie wiedziałem, jak ułoży się moje życie. Tak samo jak w wyborach na burmistrza Łeby. Teraz już wiem, że moje życie będzie tutaj, dlatego w styczniu albo wynajmę mieszkanie, albo je kupię. Gdybym to zrobił 4 lata temu, ubiłbym niezły interes patrząc na to, co dzieje się na rynku nieruchomości.

Aby dotrzeć z Łeby do Słupska dyrektor musiałby dojechać do Lęborka busem o godz. 6.37 wsiąść do pociągu do Słupska. Na miejscu byłby o godzinie 7.24.
 
 

Informacje na temat artykułu:
autor:Marcin Kamiński
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2006-12-08
wyświetleń:2946

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 38 Gości