|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Klub krzywej podłogi
Rozmiar tekstu: A A A
Zarząd Manhatanu bagatelizuje sprawę. - Jaka posadzka się panu zapada? - pyta retorycznie Mieczysław Wesołowski, wiceprezes spółki Manhatanu - Po prostu taki urok tej podłogi.
Według Jolanty Czyżewskiej, architekt projektującej halę, jest błąd w jej posadowieniu, a mógł nastąpić w trakcie budowy.
- Pod Manhatanem występuje tzw. kurzawa. Prawdopodobnie grunt pod posadzkę nie został właściwie przygotowany. Były z nią problemy jeszcze w czasie budowy - przyznaje architekt.
Wykonawcą podsypki była firma Krężel. - Wykonywaliśmy tylko to, co nam zleciło Trasco, wykonawca całej inwestycji. Z tego co wiem, Trasco pominęło część robót ziemnych - mówi nam Marcin Kwiatkowski z "Krężela".
Według dokumentacji z okresu budowy wyłania się dziwny jej obraz. W piśmie z posiedzenia Rady Nadzorczej Manhatanu z 5 czerwca 2001 r. czytamy: "Prezes Błeszyński udzielił informacji dotyczącej osiadania podbudowy i pękania posadzki hali Manhatan i przekazał kopię pisma od pana Krężla, dotyczącego nie wykonania wymiany gruntu na polecenie prezesa Trasco pana Dejneka. Mec. Rynkiewicz (reprezentujący spółkę - red.) zawiadomił prokuraturę." W innej notatce, z 4 czerwca 2001 roku, czytamy z kolei: "Zdaniem inż. Weitmana, przyczyną spęknięć jest nieodpowiedni stopień zagęszczenia podsypki żwirowo - proszkowej".
Inżynier Czyżewska mówi, że później usiłowano poprawić podłoże pod posadzką "wstrzykami" z betonu. - Widocznie nie pomogło, skoro podłoga się wciąż zapada - stwierdza dzisiaj.
Skargę spółki z 2001 roku wyjaśniała Małgorzata Czapska z Prokuratury Rejonowa, i sprawę podsypki umorzyła, opierając się na... opinii dostarczonej przez Trasco. Ponowna skarga Zięby i kilku innych kupców, przyniosła w czerwcu tego roku kolejne umorzenie. Poprosiliśmy jednego ze słupskich inżynierów o wizję lokalną i opinię. Jego zdaniem jak najszybciej powinno się wyciąć kawał posadzki i dokładnie zbadać co się pod nią dzieje. Z tą opinią zgadza się inż. Czyżewska - W ten sposób można ocenić jak mocno zagrożona jest podłoga - mówi Czyżewska.
- Zdecydowanie nie. Konstrukcja wsparta jest na palach. Nic im się nie stanie. Natomiast posadzka to oddzielny temat - stwierdza architekt.
Prezes Manhatanu Edward Błeszyński, podobnie jak jego zastępca, mówi o takiej "urodzie podłogi". Dziwne jednak, że spółka wstrzymał wypłatę pieniędzy dla Trasco za wykonanie podłoża. Chodzi o kwotę 1,2 mln zł. (Michał Kowalski)
Na zdjęciu: Kupiec Wiktor Zięba co jakiś czas sprawdza poziomicą położenie podłogi. Jego zdaniem posadzka systematycznie się zapada.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 37 Gości




