Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Klub krzywej podłogi
Rozmiar tekstu: A A A
Zapada się posadzka w kupieckiej hali Manhatan w Słupsku. Zarząd spółki zarządzające halą twierdzi, że nic się nie dzieje. Podobnie jak słupska prokuratura, która umarza skargi kupców na wadliwą budowę. Zapadanie się posadzki widać gołym okiem. Idąc, wyraźnie wyczuwa się "góry i doliny". Kupcy z pobliskich punktów handlowych mówią, że niedawno przestały im się domykać drzwi do boksów. - Przeraża mnie nie tylko to co się tu dzieje, ale i tempo w jakim posadzka odchyla się od poziomu - mówi kupiec Wiktor Zięba.

Zarząd Manhatanu bagatelizuje sprawę. - Jaka posadzka się panu zapada? - pyta retorycznie Mieczysław Wesołowski, wiceprezes spółki Manhatanu - Po prostu taki urok tej podłogi.

Według Jolanty Czyżewskiej, architekt projektującej halę, jest błąd w jej posadowieniu, a mógł nastąpić w trakcie budowy.

- Pod Manhatanem występuje tzw. kurzawa. Prawdopodobnie grunt pod posadzkę nie został właściwie przygotowany. Były z nią problemy jeszcze w czasie budowy - przyznaje architekt.

Wykonawcą podsypki była firma Krężel. - Wykonywaliśmy tylko to, co nam zleciło Trasco, wykonawca całej inwestycji. Z tego co wiem, Trasco pominęło część robót ziemnych - mówi nam Marcin Kwiatkowski z "Krężela".

Według dokumentacji z okresu budowy wyłania się dziwny jej obraz. W piśmie z posiedzenia Rady Nadzorczej Manhatanu z 5 czerwca 2001 r. czytamy: "Prezes Błeszyński udzielił informacji dotyczącej osiadania podbudowy i pękania posadzki hali Manhatan i przekazał kopię pisma od pana Krężla, dotyczącego nie wykonania wymiany gruntu na polecenie prezesa Trasco pana Dejneka. Mec. Rynkiewicz (reprezentujący spółkę - red.) zawiadomił prokuraturę." W innej notatce, z 4 czerwca 2001 roku, czytamy z kolei: "Zdaniem inż. Weitmana, przyczyną spęknięć jest nieodpowiedni stopień zagęszczenia podsypki żwirowo - proszkowej".

Inżynier Czyżewska mówi, że później usiłowano poprawić podłoże pod posadzką "wstrzykami" z betonu. - Widocznie nie pomogło, skoro podłoga się wciąż zapada - stwierdza dzisiaj.

Skargę spółki z 2001 roku wyjaśniała Małgorzata Czapska z Prokuratury Rejonowa, i sprawę podsypki umorzyła, opierając się na... opinii dostarczonej przez Trasco. Ponowna skarga Zięby i kilku innych kupców, przyniosła w czerwcu tego roku kolejne umorzenie. Poprosiliśmy jednego ze słupskich inżynierów o wizję lokalną i opinię. Jego zdaniem jak najszybciej powinno się wyciąć kawał posadzki i dokładnie zbadać co się pod nią dzieje. Z tą opinią zgadza się inż. Czyżewska - W ten sposób można ocenić jak mocno zagrożona jest podłoga - mówi Czyżewska.

- Zdecydowanie nie. Konstrukcja wsparta jest na palach. Nic im się nie stanie. Natomiast posadzka to oddzielny temat - stwierdza architekt.

Prezes Manhatanu Edward Błeszyński, podobnie jak jego zastępca, mówi o takiej "urodzie podłogi". Dziwne jednak, że spółka wstrzymał wypłatę pieniędzy dla Trasco za wykonanie podłoża. Chodzi o kwotę 1,2 mln zł. (Michał Kowalski)

Na zdjęciu: Kupiec Wiktor Zięba co jakiś czas sprawdza poziomicą położenie podłogi. Jego zdaniem posadzka systematycznie się zapada.
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Pomorza
data dodania:2006-08-14
wyświetleń:2374

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 37 Gości