|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kilka godzin strachu
Ta matka i tak miała szczęście. Często zdarza się, że dzieci odnajdują się dopiero po kilku godzinach. - Przypadki zaginięć dzieci cztero-, pięcio- i sześcioletnich zdarzają się w sezonie dość często. Zresztą nie tylko na plaży, ale także w mieście. W ubiegłym roku dyżurowałem w Rowach i tam także takie przypadki miały miejsce - mówi Andrzej Świergalski, policjant z komisariatu w Ustce. W ubiegłym roku policjanci szukali rodziców wielu maluchów. Szczególnie w pamięć zapadła im historia dziesięcioletniego Duńczyka, z którym był utrudniony kontakt, bo po polsku nie umiał ani słowa. Poszukiwania jego opiekunów trwały sześć godzin!
Opaska bezpieczeństwa
Miejscowi urzędnicy wymyślili, jak walczyć z tą plagą. Od początku sezonu wręczają opaski, gdzie wpisuje się nazwisko dziecka i numery telefonów do jego rodziców. - Opaski dla dzieci dostaną turyści, którzy uiszczą opłatę klimatyczną - zapewnia Renata Kuczmińska, naczelnik Wydziału Promocji Urzędu Miejskiego w Ustce. - Będzie można je odebrać w punktach Informacji Turystycznej na promenadzie nadmorskiej i przy ulicy Marynarki Polskiej oraz dostać na stanowiskach ratowników na plażach. Mieszkańcy Ustki będą mogli dostać opaski za darmo. Plastikowe bransoletki dostępne będą w kilku odblaskowych kolorach - zielonym, żółtym, pomarańczowym.
Świetny pomysł
O tym, że pomysł z wprowadzeniem opasek jest słuszny, przekonują ratownicy WOPR strzegący plażę w Ustce i w pobliskich Rowach. W zeszłoroczne wakacje szukali opiekunów ponad setki maluchów. Stanowiska ratowników zamieniały się nieraz w przedszkola, bo jednocześnie stało przy nich nawet kilkoro dzieci. - Najczęściej gubią się dzieci w wieku od dwóch, trzech do siedmiu lat, bo im trudno rozpoznać rodziców w tłumie osób w samych strojach kąpielowych - zauważa Zbigniew Grabda, prezes słupskiego WOPR. - Dotychczas ratownicy chodzili po plaży z tubą i krzycząc przez nią pytali, czy ktoś nie zgubił dziecka. Teraz będą mogli po prostu zadzwonić do ich opiekunów. - To dobry pomysł, bo nad dziećmi na plaży trudno jest zapanować i może zdarzyć się, że maluch gdzieś odbiegnie na bok. Dzięki tym opaskom będzie większa szansa, że ktoś poinformuje nas gdzie szukać - uważa Artur Hołuj, turysta z Radomia. - Brawa dla Ustki za tę inicjatywę! (Marcin Prusak)
Na zdjęciu: - Opaska jest bardzo ładna i wydaje mi się, że może stać się w tym roku modnym gadżetem na plażę dla dzieci - mówi Jędrzej Hołuj, który przyjechał do Ustki z rodzicami z Radomia.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt




