|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Urzędnik obraził się na amen
Rozmiar tekstu: A A A
Marek Sosnowski, urzędnik słupskiego ratusza, nie pogodził się wczoraj z Mirosławem Pająkiem, wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej. Nie pomógł im nawet sąd. Urzędnik uważa, że Pająk go zniesławił. Chodzi o publiczną wypowiedź wiceprzewodniczącego ze stycznia 2006, w której stwierdził on, że podczas żałoby po śmierci Jana Pawła II, 3 kwietnia ubiegłego roku, Sosnowski siedział w jednym z pokoi Urzędu Miejskiego i "chyba najbardziej był rozgoryczony, bo po przepłukaniu gardła odpowiednią ilością płynu, siedział we własnym pokoju i oglądał zdjęcia pornograficzne”.
- Moim zdaniem pan Sosnowski jest zmuszany do tego procesu. Pamiętam przecież, że po tej całej historii sama broniłam urzędnika przed zwolnieniem z pracy. Pan prezydent Kobyliński chciał go zwolnić - mówi Anna Bogucka - Skowrońska, obrońca Pająka.
W odpowiedzi na skargę Sosnowskiego Bogucka-Skowrońska napisała, że feralnego dnia urzędnik "był w sposób widoczny pod wpływem alkoholu i zatoczył się na stojących w kolejce”. Zdarzenie to mieli widzieć m.in. wiceprezydent Andrzej Obecny i sekretarz miasta Andrzej Kaczmarczyk.
- Podtrzymuję w całości swoje oskarżenie. Tylko tyle mam do powiedzenia - powiedział nam Sosnowski po wyjściu z sali sądowej. Rozprawa pojednawcza odbyła się przy drzwiach zamkniętych, pierwsze posiedzenie sądu wyznaczono na sierpień. (Michał Kowalski)
W odpowiedzi na skargę Sosnowskiego Bogucka-Skowrońska napisała, że feralnego dnia urzędnik "był w sposób widoczny pod wpływem alkoholu i zatoczył się na stojących w kolejce”. Zdarzenie to mieli widzieć m.in. wiceprezydent Andrzej Obecny i sekretarz miasta Andrzej Kaczmarczyk.
- Podtrzymuję w całości swoje oskarżenie. Tylko tyle mam do powiedzenia - powiedział nam Sosnowski po wyjściu z sali sądowej. Rozprawa pojednawcza odbyła się przy drzwiach zamkniętych, pierwsze posiedzenie sądu wyznaczono na sierpień. (Michał Kowalski)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 47 Gości




