Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Czarny scenariusz
Rozmiar tekstu: A A A
Sezon grzewczy w Słupsku i regionie ruszył już z pełną parą. Nic dziwnego, temperatury w nocy spadają poniżej zera, a w niektórych miejscowościach spadł już pierwszy śnieg. W taką pogodę nastrój w ciepłym domu może zmącić myśl o kosztach opału - o ile się go do tej pory nie kupiło. - Od początku miesiąca ceny węgla i koksu nieznacznie wzrosły, ale zapewne niebawem trzeba spodziewać się kolejnych podwyżek - mówi Aleksander Czerwiakowski ze składu opałowego "Vigor" przy ul. Przemysłowej w Słupsku. - Niewielu jest jednak klientów, którzy od razu decydują się na kupno dużej ilości opału. Raczej przyjeżdżają kilkakrotnie i kupują po kilka 25-kilogramowych worków, lub proszą o rozłożenie spłaty na raty. Rzadko zdarzają się kupcy, którzy od razu biorą dwie, trzy tony. W składzie firmy "Vigor" za tonę węgla trzeba dziś zapłacić od 385 do 430 zł, a koksu - 530 do 585 zł - w zależności od jego kaloryczności. W składzie "Transpol" w podsłupskiej Kobylnicy tona węgla kosztuje od 380 do 450 zł, a koksu 570 zł. Podobne ceny są w składach w centrum miasta, gdzie słupszczanie też coraz częściej kupują go na worki i wiaderka. Pracownicy składów obawiają się, że w związku ze zapowiadanym stajkiem na kolei, mogą mieć problem z dostawą opału, a wówczas jego cena z pewnością podskoczy. (nik)

Na zdjęciu: Skład opałowy "Przy torach" na ul. Lutosławskiego w Słupsku.

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2003-10-24
wyświetleń:640

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 45 Gości