|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Rzecznik prezydenta prywatnie - ale służbowo
Rozmiar tekstu: A A A
Mariusz Smoliński, rzecznik prasowy prezydenta nie odpracuje godzin (dwóch i pół) spędzonych w sądzie na prywatnej rozprawie syna prezydenta Macieja Kobylińskiego - Marcina. Jak twierdzi zastępujący rzecznika Marek Sosnowski, Smoliński przebywał w sądzie wyłącznie jako rzecznik, a nie jako osoba prywatna. - Skoro w mediach pojawiają się informacje, że w sprawie uczestniczy Marcin K. syn prezydenta, to z jakiej racji miałby to odpracowywać? W tym wypadku sprawa dotyczy prezydenta. Poza tym rzecznik prasowy pracuje w różnych godzinach - dodaje Sosnowski.
Przypomnijmy: pod koniec marca, na rozprawie wytoczonej Iwonie Staroście, dziennikarce „Głosu Słupskiego” przez Marcina Kobylińskiego pojawił się w godzinach swojego urzędowania, ze służbowym aparatem fotograficznym rzecznik prasowy prezydenta Marusz Smoliński. Na pytania dziennikarzy, co robi i w jakim charakterze przyszedł na prywatną rozprawę Marcina Kobylińskiego odpowiedział, że..
- Rzecznik prasowy ma płynne godziny czasu pracy. Sąd określił, że mogę być na sali tylko w charakterze osoby prywatnej. W związku z tym czas, kiedy nie było mnie w ratuszu, będę musiał odpracować. Do sądu jednak przyszedłem jako rzecznik.
Postawa prezydenta, który w godzinach urzędowania wysłał na prywatną rozprawę urzędnika zaskoczyła słupskich parlamentarzystów oraz pozarządowe organizacje zajmujące się spoglądaniem na ręce władzy. Według nich to było jawne nadużycie władzy, a prezydent zachował się jakby miał prywatny folwark. (Marcin Kamiński)
Postawa prezydenta, który w godzinach urzędowania wysłał na prywatną rozprawę urzędnika zaskoczyła słupskich parlamentarzystów oraz pozarządowe organizacje zajmujące się spoglądaniem na ręce władzy. Według nich to było jawne nadużycie władzy, a prezydent zachował się jakby miał prywatny folwark. (Marcin Kamiński)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 35 Gości




