Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Konflikt w Platformie Obywatelskiej
Rozmiar tekstu: A A A
Platforma Obywatelska w Słupsku przeżywa kryzys. Władze partii rozwiązały obydwa koła miejskie i wprowadziły zarząd komisaryczny. Jeśli konflikt między przywódcami słupskiej PO nie zostanie, zażegnany w wyborach samorządowych o głosy słupszczan mogą ubiegać się dwie Platformy. Przedstawiciele PO niechętnie mówią o kłopotach w słupskim oddziale. - Są problemy, ale mam nadzieję, że poradzimy sobie i zwycięży zdrowy rozsądek - mówi Zbigniew Konwiński, przewodniczący byłego Miejskiego Koła PO nr 1 w Słupsku.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dotychczasowy „brak zdrowego rozsądku” w PO polegał na tym, że Miejskie Koło PO nr 2 „Śródmieście” w ciągu jednego dnia przyjęło około 70 członków (wcześniej miało 30). Zdarzyło się to 12 stycznia, czyli dzień przed zamknięciem list ewidencyjnych członków partii. Im więcej członków koła, tym więcej koło może wysłać delegatów do wyborów władz powiatowych partii i przeforsować swoich kandydatów. Przedstawiciele koła nr 1 oskarżają kolegów z koła nr 2 o to, że większość nowych członków ich koła to ich rodziny albo pracownicy należących do nich firm. A szeregi partii zostały sztucznie i nieuczciwie „napompowane”. - Ustecka Ptaforma ma się dobrze, ale w Słupsku kilka ambitnych osób szykuje prawdziwy zamach stanu, wykorzystując słabość naszych przepisów. Nie wierzę już w możliwość porozumienia - winni muszą opuścić nasze szeregi - mówi Tomasz Kościuczuk, przewodniczący koła PO w Ustce Przedstawiciele „Śródmieścia” nie mają sobie nic do zarzucenia. - Nabór nowych członków przeprowadziliśmy zgodnie ze statutem PO - tłumaczy Beata Kraszewska, przewodnicząca byłego Miejskie Kola nr 2 PO w Słupsku. - Konflikt to zwykła walka o władze w strukturach partii.

W sytuacji narastającego konfliktu zarząd regionu PO postanowił zastosować wyjście salomonowe i rozwiązał oba słupskie kola, a w ich miejsce powołał jedno, kontrolowane przez działaczy z Gdańska. - Pojawiła się wątpliwość, że nagły nabór członków nie był efektem systematycznej pracy - przyznaje Kazimierz Kleina, poseł i wiceprzewodniczący zarządu regionu PO.

Następna odsłona starcia dwóch frakcji w słupskiej PO nastąpi w połowie kwietnia, gdy zostaną zorganizowane wybory do władz Platformy w powiecie słupskim. (Marcin Prusak)

 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2006-04-04
wyświetleń:1394

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 46 Gości