Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Niedobre spółki
Rozmiar tekstu: A A A
Z dwóch aquaparków będą mogli niedługo korzystać mieszkańcy Słupska i Redzikowa. Dwóch, bo ościenne samorządy nie potrafią i nie chcą się dogadać co do budowy jednego. Prezydent Słupska Maciej Kobyliński chce, aby w Słupsku stanął duży, nowoczesny, z licznymi "wodotryskami" kompleks rekreacyjno-rehabilitacyjny. Mariusz Chmiel, wójt gminy Słupsk stawia natomiast na skromność i użyteczność oraz niewygórowane koszty inwestycji, która ma powstać w Redzikowie. Na połączenie obu koncepcji i sił samorządów nie ma jednak szans. Dlaczego? Bo - jak słyszy się w kuluarowych rozmowach w ratuszu - prezydent Słupska działa według maksymy - zastaw się, a postaw się. Według wstępnych projektów, słupski aquapark miał powstać na Wyspie Spichrzów i liczyć prawie 4 hektary. Miało być dziewięć basenów, sauny, salony terapii świetlnej, kręgielnia... - To będzie jedno wielkie centrum rekreacji sportowej i rehabilitacji - zapowiadał podczas listopadowej sesji Rady Miejskiej Kobyliński. Lokalizację ostatnio zmieniono. Kompleks ma powstać w wyrobisku żwirowni tzw. piaskuli (przy ul. Grunwaldzkiej). Samorządu Słupska nie stać jednak na pokrycie kosztów budowy aquaparku z własnej "kieszeni". - Wart kilkadziesiąt milionów złotych obiekt ma być wzniesiony na zasadzie partnerstwa prywatno-publicznego - mówi Mariusz Smoliński, rzecznik prasowy prezydenta. - Mamy inwestora, który chce wyłożyć pieniądze. Smoliński informuje jednocześnie, że ustalenia wokół budowy obiektu są tak daleko posunięte, że lokalizacji zmienić już nie można.

- Jeśli wójt gminy Słupsk zdecyduje się wejść w spółkę i dogadać z prezydentem, nie widzimy przeszkód. - dodaje.

Tymczasem Mariusz Chmiel nie ma zamiaru pertraktować, bo... - Gadały jaskółki, że niedobre są spółki. Pomysł na budowę kompleksu, lecz zdecydowanie mniejszego, mieliśmy pierwsi. Już w 1998 roku Rada Gminy podjęła uchwałę o budowie basenu. Nie mamy jednak ambicji, aby mieć największy aquapark na Pomorzu. Zygmunt Kroplewski, właściciel aquaparku w Darłówku, przestrzega słupski samorząd przed budową zbyt dużego obiektu.

- To ogromne koszty utrzymania. Wszystkie samorządy, które wybudowały aquaparki dokładają do interesu po około dwa miliony złotych rocznie. Mój w ubiegłym roku przyniósł straty blisko 300 tysięcy złotych.

Kto zainwestuje w słupski aquapark dowiemy się podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej 29 marca. (Marcin Kamiński)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:POLSKA Dziennik Bałtycki
data dodania:2006-03-09
wyświetleń:1484

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 40 Gości