|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Sprawiedliwość po 10 latach
Rozmiar tekstu: A A A
Dwanaście lat więzienia grozi słupszczaninowi Adamowi F. W 1995 roku pobił na śmierć swojego kolegę Piotra S. Wczoraj w Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces w tej sprawie. Przez 10 lat mężczyzna ukrywał się na terenie Niemiec. Wpadł w ręce sprawiedliwości, bo w marcu tego roku w Berlinie, według niemieckich prokuratorów, zlecił siostrzeńcowi zabicie swojej żony. Zapłacił za to 500 euro. Uciekając przed niemieckimi prokuratorami wrócił do Polski. Tu dopadła go policja. Przypomnijmy: do zbrodni doszło w lipcu 1995 roku na osiedlu Westerplatte. Przy sklepie z alkoholem pokłócił się z kolegą. Doszło do bijatyki. Adam F. przewrócił Piotra S., który uderzył głową o coś twardego. Adam F. kopał leżącego po głowie. Mężczyzna zmarł w szpitalu. Wczoraj w sądzie Adam F. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
- To był nieszczęśliwy wypadek - mówi Adam F. - Oczywiście pobiłem się z Piotrkiem, bo kiedy on się napił to zaczepiał wszystkich i zabierał im pieniądze. Tego dnia czepiał się mnie. Uderzył mnie w nos i zaczęliśmy się szarpać. Pchnąłem go, ale nie kopałem.
Jednak według opinii patomorfologa Piotr S. zmarł w wyniku powikłań po uszkodzeniu pnia mózgu. Bezpośrednią przyczyną jego uszkodzenia mogło być kopnięcie w głowę. (klotz)
- To był nieszczęśliwy wypadek - mówi Adam F. - Oczywiście pobiłem się z Piotrkiem, bo kiedy on się napił to zaczepiał wszystkich i zabierał im pieniądze. Tego dnia czepiał się mnie. Uderzył mnie w nos i zaczęliśmy się szarpać. Pchnąłem go, ale nie kopałem.
Jednak według opinii patomorfologa Piotr S. zmarł w wyniku powikłań po uszkodzeniu pnia mózgu. Bezpośrednią przyczyną jego uszkodzenia mogło być kopnięcie w głowę. (klotz)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 38 Gości




