|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Kasa się kręci
Rozmiar tekstu: A A A
Gdyby dochody Słupska z I półrocza 2005 r. podzielić na wszystkich mieszkańców miasta, to każdy otrzymałby na rękę 1457 zł. To dużo, bo specjaliści z Polskiej Agencji Prasowej, którzy dokonali analizy, umieścili Słupsk na 10 miejscu wśród wszystkich polskich miast na prawach powiatu.
Do końca czerwca dochody miasta zrealizowano w 51 procentach. Wydatki w 46 procentach. Skarbnik miasta Ewa Łukaszewicz jest zadowolona z takiego wyniku. - Oczywiście nie jest tak, że te pieniądze bezpośrednio trafią do naszych mieszkańców. Dzieje się to pośrednio, poprzez inwestycje, dofinansowania, pomoc materialną, działalność kulturalną i społeczną. Możliwości jest wiele. Cieszę się, że znajdujemy się tak wysoko na liście. Oznacza to bowiem, że budżet jest rozsądnie planowany, a inwestycje trafiają w potrzeby mieszkańców.
Radni odnoszą się do rankingu sceptycznie. Ich obawy dotyczą kredytów, które zaciąga miasto, a które również wpisywane są do dochodów.
- Trudno odnieść się do tego rankingu, tym bardziej, że niedawno widziałem inny, gdzie Słupsk znajduje się na 3 miejscu od końca, jeżeli chodzi o wielkość deficytu po pierwszym półroczu 2005 - komentuje Zbigniew Wiczkowski, niezależny radny. - Dodając jeszcze do tego kolejne kredyty, które zaciąga miasto, moim zdaniem istnieje groźba, że za kilka lat nie będzie nas stać na żadną inwestycję. Cały budżet pójdzie na spłatę długów i bieżące utrzymanie.
- Każda decyzja o kredycie jest zatwierdzana przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a później przez Radę Miejską. Nie ma więc obawy, że w przyszłości będą problemy - ripostuje Łukaszewicz. (BIR)
Radni odnoszą się do rankingu sceptycznie. Ich obawy dotyczą kredytów, które zaciąga miasto, a które również wpisywane są do dochodów.
- Trudno odnieść się do tego rankingu, tym bardziej, że niedawno widziałem inny, gdzie Słupsk znajduje się na 3 miejscu od końca, jeżeli chodzi o wielkość deficytu po pierwszym półroczu 2005 - komentuje Zbigniew Wiczkowski, niezależny radny. - Dodając jeszcze do tego kolejne kredyty, które zaciąga miasto, moim zdaniem istnieje groźba, że za kilka lat nie będzie nas stać na żadną inwestycję. Cały budżet pójdzie na spłatę długów i bieżące utrzymanie.
- Każda decyzja o kredycie jest zatwierdzana przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a później przez Radę Miejską. Nie ma więc obawy, że w przyszłości będą problemy - ripostuje Łukaszewicz. (BIR)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 41 Gości




