|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Las marketów
Rozmiar tekstu: A A A
- Jak to jest, że we Francji, skąd pochodzi sieć sklepów Castorama, nie wpuszcza się obcego kapitału. Pewnie żaden polski market nawet nie miałby co się starać o pozwolenie na budowę. Tam się dba o miejscowe firmy – mówiła podczas wrześniowej sesji słupskiej Rady Miejskiej Jolanta Walkowiak, przedstawicielka słupskich hurtowni budowlanych. – U nas jest odwrotnie. Otwieramy dłonie na wszystkich, zapominając o tych, którzy tu mieszkają i żyją. Czy słupskich radnych wybierali przedstawiciele Castoramy, czy mieszkańcy. Za i przeciw - We Francji 60 procent sklepów to hipermarkety. Polskie społeczeństwo w tej sprawie ma dwojakie poglądy. Tak naprawdę to w Słupsku nie ma hipermarketu, bo „Real” jest w Kobylnicy. Pozostałe sklepy to raczej większe osiedlowe „samy”. Konkurencja musi być - mówi radny Ireneusz Bijata. Kto więc ma rację? Mieszkańcy, którzy mają wybór co do robienia zakupów, czy handlowcy, którzy obawiają się o interesy. A może urzędnicy (to oni w formie miejscowych planów zagospodarowania i pozwoleń na działalność) powinni opracować system otwierania w Słupsku hipermarketów. Tak, aby i wilk był syty (zadowoleni lokalni handlowcy) i owca cała (społeczeństwo mające prawo wyboru miejsca zakupów).
- Społeczeństwo codziennie pokazuje, czy hipermarkety są potrzebne. Wystarczy zobaczyć, jakie kolejki są w każdym z nich - powiedział niedawno na sesji Ryszard Kwiatkowski, wiceprezydent Słupska.
I nie można mu nie przyznać racji. Choć rację ma również radny Igor Strąk, który wstawił się za lokalnym biznesem.
- Zamiast pomagać tym ludziom, bo są miejscowi, na miejscu prowadzą biznesy, zatrudniają, to my ich szczypiemy kolejnymi decyzjami. Rozumiem, że jest wolny rynek, ale musi istnieć granica, kiedy powinnyśmy powiedzieć „stop hipermarketom”. Nie wiem czy taka chwila już nie nadeszła - dodaje radny...
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 36 Gości




