|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Sabat i harce
Rozmiar tekstu: A A A
Bez rzucania złych czarów i uroków przebiegł tegoroczny Sabat Czarownic. Był on główną atrakcją niedzielnego Jarmarku Gryfitów. Wiedźmy, którym nudzi się na Łysej Górze, zlatują do Słupska, żeby czarować i sprawdzić czy wciąż mają magiczną moc.- My też czynimy dobro. - twierdzi Azzazel, jedna z czarownic. - A słupszczanie na nie zasługują. Serdecznie nas witają.
Organizatorzy jarmarku przygotowali różne atrakcje: konkursy dla wiedźm, dla dzieci i zwiedzających. Ci, którzy nie chcieli konkurować, mogli poczęstować się jabłkiem mądrości.
- Strasznie kwaśne - przyznał Przemysław Sobiecki. - Jednak jeśli pomoże, to zjem i dwa.
Słupskie sabaty, to zabawa, jednak nawiązująca do historii. W mieście spłonęło na stosach kilkanaście kobiet posądzonych o czary. Mamy też jedyną w Polsce Basztę Czarownic, w której były więzione i torturowane. Trina Papisten, mieszczka słupska, żona majstra Andreasa Zimmemana spłonęła jako ostatnia ofiara nietolerancji na Pomorzu, a działo się to w sierpniu 1701 roku. (ket)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 45 Gości




