|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Poszli po swoje
Rozmiar tekstu: A A A
Przed słupskim Sądem Pracy rozpoczął się wczoraj proces przeciwko spółce Arsen kontrolującej bilety komunikacji miejskiej w Słupsku. Państwowa Inspekcja Pracy zarzuca firmie działanie na szkodę kontrolerów. Nie podpisywała z nimi umów o pracę i nie wypłacała prowizji z wystawianych mandatów. Pozwy przeciwko spółce skierowało jej 40 byłych pracowników. PIP stwierdziła, że firma Arsen od dwóch lat unikała podpisywania umów o pracę zastępując je umowami o dzieło.
Zakres obowiązków i charakter pracy wykluczał takie rozwiązanie. PIP oszacowała straty pracowników z tytułu zarobków oraz świadczeń socjalnych na 140 tysięcy złotych.
- Opóźnienia w wypłatach sięgały nawet 15 dni. Nie mogliśmy brać zaliczek na lekarstwa. Podejrzewano nas że kupimy za to alkohol - twierdzą byli pracownicy.
Wiceprezes firmy Arsen Katarzyna Kurasińska odrzuca oskarżenia, twierdząc, że kontrolerzy akceptowali sposób zatrudniania. Nie mieli zastrzeżeń co do wysokości i terminu wypłacania pieniędzy.
Byli pracownicy chcą skierować do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Twierdzą, że w firmie fałszowano oświadczenia o niekaralności kontrolerów.
Zakres obowiązków i charakter pracy wykluczał takie rozwiązanie. PIP oszacowała straty pracowników z tytułu zarobków oraz świadczeń socjalnych na 140 tysięcy złotych.
- Opóźnienia w wypłatach sięgały nawet 15 dni. Nie mogliśmy brać zaliczek na lekarstwa. Podejrzewano nas że kupimy za to alkohol - twierdzą byli pracownicy.
Wiceprezes firmy Arsen Katarzyna Kurasińska odrzuca oskarżenia, twierdząc, że kontrolerzy akceptowali sposób zatrudniania. Nie mieli zastrzeżeń co do wysokości i terminu wypłacania pieniędzy.
Byli pracownicy chcą skierować do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Twierdzą, że w firmie fałszowano oświadczenia o niekaralności kontrolerów.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 37 Gości




