|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Załamani podwyżką
Rozmiar tekstu: A A A
Płacz i zgrzytanie zębów - to reakcja na podwyżkę cen oleju opałowego. Załamani są przedsiębiorcy, właściciele mieszkań ogrzewanych "opałówką", samorządowcy. Ale po kieszeni dostaniemy wszyscy, bo w górę pójść mogą też ceny m.in. chleba.
- To zakrawa na skandal. Przez tyle lat namawiano nas do instalowania pieców na olej. Rząd to teraz wykorzystuje, stawiając nas w sytuacji bez wyjścia. W moim zakładzie miesięczne koszty wzrosną z tego powodu o 10 tysięcy złotych. Na razie jest tak duża konkurencja na rynku, że ceny chleba raczej nie ruszą mocno w górę. Jednak w niedalekiej przyszłości będzie to nieuniknione - mówi Piotr Karyga, właściciel piekarni "Domin" w Dębnicy Kaszubskiej.
Obecnie za litr oleju opałowego musimy zapłacić średnio 2,20 złotego. Wkrótce będzie to ponad 3 złote! Cena idzie w górę, bo o ponad 440 procent wzrasta akcyza na olej. A rośnie, ponieważ w Polsce nagminnie tankuje się samochody tanim olejem opałowym i budżet państwa traci na tym krocie. Z identycznego powodu drożeje gaz w butlach, o czym informowaliśmy niedawno. Tak więc uczciwi znów dostaną po kieszeni, bo rząd nie ma innego sposobu na złodziei.
Podwyżka odbije się także na budżetach instytucji publicznych wykorzystujących ogrzewanie olejowe. - Gdy instalowaliśmy piec w naszej szkole za litr oleju płaciliśmy 50 groszy. Teraz przymierzamy się jednak do wymiany pieca. Tym razem paliwem będą zrębki i odpady drewniane. Wzrost cen oleju z pewnością przyśpieszył naszą decyzję. - mówi Jacek Kantowski, dyrektor Zespołu Szkół w Redzikowie. Najbardziej poszkodowani są jednak mieszkańcy domków ogrzewanych olejem. Miesięcznie dom jednorodzinny o powierzchni 150 metrów kwadratowych potrzebuje średnio około 400 litrów oleju opałowego. Oznacza to, że rocznie ciepło będzie kosztować właścicieli domków nawet o 2000 zł więcej niż teraz. - Jestem tym kompletnie załamany - komentuje krótko Marian Podgórczyk ze Słupska.
Podwyżka miała wejść w życie już 18 kwietnia. Jednak w związku z falą protestów i niezadowolenia, jaka przetoczyła się przez cały kraj, premier Marek Belka polecił resortowi finansów wstrzymanie wprowadzenia wyższej akcyzy na olej opałowy i gaz propan-butan używane do ogrzewania. Nie oznacza to jednak, że podwyżka nas ominie. Rząd dał sobie tylko czas na doprecyzowanie nowych przepisów akcyzowych.
Obecnie za litr oleju opałowego musimy zapłacić średnio 2,20 złotego. Wkrótce będzie to ponad 3 złote! Cena idzie w górę, bo o ponad 440 procent wzrasta akcyza na olej. A rośnie, ponieważ w Polsce nagminnie tankuje się samochody tanim olejem opałowym i budżet państwa traci na tym krocie. Z identycznego powodu drożeje gaz w butlach, o czym informowaliśmy niedawno. Tak więc uczciwi znów dostaną po kieszeni, bo rząd nie ma innego sposobu na złodziei.
Podwyżka odbije się także na budżetach instytucji publicznych wykorzystujących ogrzewanie olejowe. - Gdy instalowaliśmy piec w naszej szkole za litr oleju płaciliśmy 50 groszy. Teraz przymierzamy się jednak do wymiany pieca. Tym razem paliwem będą zrębki i odpady drewniane. Wzrost cen oleju z pewnością przyśpieszył naszą decyzję. - mówi Jacek Kantowski, dyrektor Zespołu Szkół w Redzikowie. Najbardziej poszkodowani są jednak mieszkańcy domków ogrzewanych olejem. Miesięcznie dom jednorodzinny o powierzchni 150 metrów kwadratowych potrzebuje średnio około 400 litrów oleju opałowego. Oznacza to, że rocznie ciepło będzie kosztować właścicieli domków nawet o 2000 zł więcej niż teraz. - Jestem tym kompletnie załamany - komentuje krótko Marian Podgórczyk ze Słupska.
Podwyżka miała wejść w życie już 18 kwietnia. Jednak w związku z falą protestów i niezadowolenia, jaka przetoczyła się przez cały kraj, premier Marek Belka polecił resortowi finansów wstrzymanie wprowadzenia wyższej akcyzy na olej opałowy i gaz propan-butan używane do ogrzewania. Nie oznacza to jednak, że podwyżka nas ominie. Rząd dał sobie tylko czas na doprecyzowanie nowych przepisów akcyzowych.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 43 Gości




