|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Kosztowna turystyka
Rozmiar tekstu: A A A
Ponad 65 tysięcy złotych kosztowały podatników w tym roku zagraniczne wyjazdy pracowników słupskiego ratusza. To cztery razy więcej niż w zeszłym roku. Zdaniem urzędników wzrost ten spowodowany jest potrzebą nawiązania zagranicznych kontaktów. Tylko jakie korzyści będą mieli z tego słupszczanie? Od momentu naszego wejścia do Unii Europejskiej wzrost wydatków na zagraniczne wyjazdy urzędników nie powinien nikogo dziwić. Dobrze jednak by było, aby liczne wojaże przekładały się na konkretne korzyści dla mieszkańców miasta. - W przeciwnym razie należy je traktować jak zwykłe wycieczki, które nie powinny mieć miejsca - mówi Tomasz Rosiński, słupski radny niezależny. - Wiadomo, że jeśli chodzi o promocję miasta, to efektów nie zobaczymy z dnia na dzień. Trzeba poczekać i mieć nadzieję, że w przyszłości te wizyty przyniosą widoczne efekty.
Najczęściej podróżują prezydent Maciej Kobyliński, wiceprezydent Andrzej Obecny, sekretarz miasta Andrzej Kaczmarczyk i szef wydziału promocji Przemysław Namysłowski. Urzędnicy wyjeżdżali średnio cztery razy na miesiąc. Odwiedzali m.in Niemcy, Belgię, Włochy, Austrię oraz Rosję. Jakie korzyści przyniosły mieszkańcom Słupska tak liczne wyjazdy? - Zagraniczne wyjazdy służą promocji naszego miasta w Europie. Nawiązujemy także liczne kontakty, których celem jest zachęcenie potencjalnych inwestorów do prowadzenia działalności gospodarczej na naszym terenie, a to może przyczynić się do zwiększenia zatrudnienia w regionie - mówi Małgorzata Kowal, asystentka rzecznika prasowego Słupskiego ratusza.
Rzeczywiście, wyjazdy na seminarium dotyczące możliwości wykorzystania funduszy europejskich na wsparcie regionalnego rozwoju gospodarczego, czy też forum na temat informatyzacji lokalnych samorzadów mogą przynieść korzyści. Trudno jednak odgadnąć co słupszczanie będą mieli z tego, że urzędnicy zapoznają się z przebiegiem i organizacją niemieckiego Octoberfest, czy też wezmą udział w obchodach 420-lecia Archangielska. (man)
Najczęściej podróżują prezydent Maciej Kobyliński, wiceprezydent Andrzej Obecny, sekretarz miasta Andrzej Kaczmarczyk i szef wydziału promocji Przemysław Namysłowski. Urzędnicy wyjeżdżali średnio cztery razy na miesiąc. Odwiedzali m.in Niemcy, Belgię, Włochy, Austrię oraz Rosję. Jakie korzyści przyniosły mieszkańcom Słupska tak liczne wyjazdy? - Zagraniczne wyjazdy służą promocji naszego miasta w Europie. Nawiązujemy także liczne kontakty, których celem jest zachęcenie potencjalnych inwestorów do prowadzenia działalności gospodarczej na naszym terenie, a to może przyczynić się do zwiększenia zatrudnienia w regionie - mówi Małgorzata Kowal, asystentka rzecznika prasowego Słupskiego ratusza.
Rzeczywiście, wyjazdy na seminarium dotyczące możliwości wykorzystania funduszy europejskich na wsparcie regionalnego rozwoju gospodarczego, czy też forum na temat informatyzacji lokalnych samorzadów mogą przynieść korzyści. Trudno jednak odgadnąć co słupszczanie będą mieli z tego, że urzędnicy zapoznają się z przebiegiem i organizacją niemieckiego Octoberfest, czy też wezmą udział w obchodach 420-lecia Archangielska. (man)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 35 Gości




