|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Szpital w zapaści
Rozmiar tekstu: A A A
Słupski szpital ma coraz więcej problemów finansowych, co wpływa niekorzystnie na pacjentów. Wniosek? Lepiej nie chorować, bo na zabiegi są przyjmowani tylko ci, których stan jest na tyle poważny, że zagraża ich życiu. Szansy na poprawę nie widać. Fakty są zatrważające. Na oddziale chirurgii może być do 10 pacjentów, jeszcze niedawno mogło być do 40. W tym tygodniu na tym oddziale zaplanowano dwie operacje, normalnie wykonywano osiem. Na chirurgii naczyniowej dziennie przyjmuje się 12 pacjentów. Kiedyś tylu obsługiwano w ciągu dwóch godzin. Nieoficjalnie zadłużenie szpitala to 12 mln złotych. I rośnie, bo Narodowy Fundusz Zdrowia odmówił zapłaty za pacjentów z innych regionów Polski, a także dlatego, że szpital przyjmuje więcej chorych niż pozwalają mu na to limity. To jest problem, który narastał od dłuższego czasu przyznaje Bernadetta Lewicka, zastępca dyrektora ds. lecznictwa słupskiego szpitala. Obecnie przyjmujemy tylko tych, których stan zdrowia zagraża życiu. Innym wyznaczamy terminy wizyt. Ubolewam, że tak jest, ale my i tak przekraczamy limity finansowe. Co innego mamy robić? Terminy wyznaczamy na styczeń potwierdza dr Marek Rybarczyk z Oddziału Chirurgii ze słupskiego szpitala. Co gorsza nie wiadomo zupełnie jak będzie wyglądać sytuacja finansowa szpitala w przyszłym roku. Ja na to nie będę czekał mówi Andrzej Dembiński, słupszczanin, który ma problemy z kamieniami w woreczku żółciowym, i któremu powiedziano, że na operację może jeszcze trochę poczekać. Wiem, że moja sytuacja nie jest poważna, ale chciałbym mieć to za sobą, a szpital mi tego nie umożliwia. Dlatego znajdę jakiś inny. Cała ta sprawa to wielki skandal! B. Lewicka zapewnia, że wszyscy pacjenci skierowani do szpitala najpierw są badani. Dopiero na podstawie wyników badań będą podejmowane decyzje o pozostawieniu ich w szpitalu lub skierowaniu na późniejszy termin.
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 39 Gości




