Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Szpitalna szarada
Rozmiar tekstu: A A A
Co do jednego panuje absolutna zgoda: budowę nowego szpitala w Słupsku trzeba dokończyć. I to jak najszybciej, bo im dłużej trwa, tym drożej kosztuje. Wiadomo też, że województwo nie da na tę inwestycję 480 mln zł, o których mowa była jeszcze rok temu, a najwyżej 160 mln zł. Skąd wziąć pieniądze? O tym rozmawiał na budowie szpitala prezydent Słupska Maciej Kobyliński z marszałkiem województwa Janem Kozłowskim i dyrektorem Narodowego Funduszu Zdrowia w Gdańsku Henrykiem Wojciechowskim. Propozycji jest kilka. Marszałek uważa, że na budowę należy przeznaczyć część albo wszystkie pieniądze z kontraktu województwa z rządzem - w przyszłym roku 45 mln zł - plus pieniądze ze sprzedaży opuszczanych obiektów starego szpitala. Zrodził się też pomysł, aby pod planowane przychody ze sprzedaży zaciągnąć kredyt. Tyle, że nikt nie wie, czy obiekty uda się sprzedać i za ile. M. Kobyliński optuje za sprzedażą nowego szpitala w Ustce twierdząc, że wszystkie oddziały muszą być w Słupsku. Ale Tadeusz Podczarski, dyrektor departamentu zdrowia Urzędu Marszałkowskiego ostrzega, że wtedy może zabraknąć miejsca dla niektórych specjalistycznych oddziałów. Wymienia neurochirurgię, chirurgię onkologiczną, kardiologią, a to przecież oddziały ratujące życie! I wtedy słupski szpital z rangi wojewódzkiego zostanie zdegradowany do powiatowego! Jak rozwiązać tę szpitalną szaradę - nie ustalono. (LL)
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-12-07
wyświetleń:972

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 39 Gości