Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Nie wytną i już...
Rozmiar tekstu: A A A
Od ponad dwóch miesięcy w Słupi przy moście na ul. Kościuszki w Słupsku, tuż przy stawku Łabędzim leży wywrócona wierzba. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku, który wiosną tego roku lekką ręką wyciął kilkaset drzew wzdłuż brzegu rzeki, twierdzi że na to jedno nie ma pieniędzy. Powalone drzewo, które tworzy naturalną przeszkodę utrudnia swobodny przepływ wody. Ponadto zanurzona w rzece korona powoduje, że w tym miejscu zbierają się różne nieczystości. - Nie rozumiem dlaczego do tej pory nikt się tym nie zajął - zastanawia się Marcin Modrzejewski ze Słupska. - Przecież tuż obok jest park w którym ludzie wypoczywają, a widok zanieczyszczonej rzeki wcale relaksowi nie sprzyja.

Sprawą zainteresował się słupski ratusz. - Dwukrotnie zgłaszałem ten problem gdańskiemu RZGW. Dopiero za drugim razem odpowiedzieli na moje pismo. Napisali, że drzewa nie usuną - mówi Andrzej Cyranowicz, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Słupsku.

Postanowiliśmy dowiedzieć się dlaczego. - Bo nie ma na to pieniędzy - stwierdził Jan Maślanka, zastępca dyrektora RZGW w Gdańsku. - To drzewo już dawno było przewidziane do wycinki, ale ze względu na protesty ekologów prace zostały przerwane. Trzeba było wtedy o tym pomyśleć. Przecież można było przewidzieć, że drzewo prędzej czy później się powali.

Przypomnijmy, że wiosną tego roku RZGW chciał wyciąć 2300 drzew rosnących wzdłuż brzegów rzeki. Urząd Miejski w Słupsku zezwolił na wycinkę tylko 311 drzew. Jednak według wędkarzy i mieszkańców Słupska, którzy wycinkę określili jako skandal, pod topór poszło trzy razy więcej drzew. Po nagłośnieniu sprawy na łamach naszej gazety prace przerwano. Słupski ratusz zabronił RZGW dalszej wycinki. Dlaczego RZGW nie chce się zająć jednym powalonym drzewem. Czy rzeczywiście chodzi o brak pieniędzy? Dodajmy, że koszt usunięcia powalonego drzewa wynosi około 2.000 zł. (man)

Na zdjęciu: kiedy z rzeki zniknie powalone drzewo? Na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć.

Fot. Artur Stencel
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-12-04
wyświetleń:1008

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 30 Gości