Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Slalomem między dziurami
Rozmiar tekstu: A A A
Powiedzieć, że ulica 11 Listopada prowadząca na największe w Słupsku Osiedle Niepodległości znajduje się w fatalnym stanie to zdecydowanie za mało. Drogowcy poprawę obiecują równie często, jak często na stan dróg narzekają kierowcy. Nic jednak nie wskazuje na to aby w najbliższym czasie sytuacja uległa zmianie. Każdego dnia kierowcy przejeżdżając ulicą 11 Listopada w Słupsku zmuszeni są do slalomu pomiędzy dziurami na pofalowanej jak zużyty dywan nawierzchni. - Tuż obok budują piękne nowe rondo, a ulica wygląda tak jakby czołgi tędy jeździły - skarży się Tomasz Markiewicz ze Słupska - Kierowcom, którzy nie chcą uszkodzić samochodu przydałyby się jakiś system wczesnego ostrzegania przed dziurami - ironizuje. Łatwo bowiem wyobrazić sobie co może stać się z autem po zetknięciu z taką "niespodziewaną" przeszkodą.

- Takie sytuacje mogą być bardzo niebezpieczne. Wjeżdżając w taką dziurę można nawet zerwać koło lub poważnie uszkodzić zawieszenie - mówi Andrzej Daniło, mechanik samochodowy ze Słupska. Niejednokrotnie na własnej skórze odczuli to kierowcy miejskich autobusów. - Nasi kierowcy notorycznie skarżą się na stan ulic, zwłaszcza przy zatokach autobusowych. Nie chodzi tyklo o dziury ale i o różne wzniesienia, na które szczególnie narażone są autobusy niskopodłogowe - mówi Marcin Grzybiński, rzecznik prasowy Miejskiego Zakładu Komunikacji w Słupsku.

O swoje pojazdy nie muszą martwić się jedynie właściciele aut terenowych, ale na ten luksus pozwolić mogą sobie tylko nieliczni. Niestety, nic nie wskazuje na to, aby sytuacja mogła ulec poprawie. - W najbliższym czasie nie mamy w planach remontu tej ulicy - mówi Mirosław Myszk, inżynier ruchu w Zarządzie Dróg Miejskich w Słupsku - Póki co staramy się na bieżąco naprawiać uszkodzone fragmenty nawierzchni.

Jak niejednokrotnie mieliśmy okazję przekonać się, że tzw. naprawa przeważnie kończy się na zwykłym załataniu dziury. A to chyba trochę za mało aby kierowcy mogli poruszać się po mieście bez obawy o uszkodzenie swoich aut. (man)

Fot. Krzysztof Tomasik
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-12-02
wyświetleń:937

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 34 Gości