Styczeń 2026 »
PnWtŚrCzPtSoNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 
  Pb 95
  ON
  Lpg
 
  USD
  EUR
  CHF
 
Google
Baza firm
Wiadomości
Ogłoszenia
Nieruchomości
Motoryzacja
Menu Online
   
Kategoria: Aktualności
Cios w podróżnych
Rozmiar tekstu: A A A
Od dzisiaj do Ustki nie pojedzie żaden autobus niskopodłogowy. Dlaczego? Bo samorządy Ustki i gminy Ustka nie chcą dopłacać do jego utrzymania. Ucierpią na tym oczywiście pasażerowie. - To chyba jakieś nieporozumienie? Bardzo często jeżdżę do Słupska z półtorarocznym dzieckiem w wózku i wybierałam właśnie niskopodłogowe "dziesiątki" - mówi Eliza Nowak z Ustki. Decyzję o wycofaniu z trasy Słupsk-Ustka autobusu niskopodłowego słupskie MZK uzasadnia kosztami utrzymania. - W przypadku dużych solarisów (tak nazywają się te autobusy - dop. autora) są one o wiele wyższe niż utrzymanie innego autobusu. Dlatego w miejsce solarisa wstawimy jelcza i neoplana - mówi Marcin Grzybiński, rzecznik prasowy MZK w Słupsku - Samorząd Ustki niestety nie chce się dołożyć. Nie możemy się dogadać w sprawie dofinansowania do ulg, więc podpisywanie porozumienia nie ma sensu.

Decyzja ta najbardziej uderzy to w matki jeżdżące na tej trasie z małymi dziećmi w wózkach. - Często do południa jeżdżę do Ustki z dzieckiem - czy to na spacery, czy do znajomych. Mam nawet spisane, o której godzinie kursują autobusy niskopodłogowe. Wygodniej jest jeździć nimi, bo nie muszę nikogo prosić o pomoc we wnesieniu wózka - mówi Kinga Szklankowska ze Słupska - Poza tym, tylko na liniach MZK wózek może jechać za darmo. W "Danie", czy "Rami" muszę płacić za niego 3,60 zł.

Zlikwidowanie autobusów niskopodłogowych odczują też osoby niepełnosprawne. - Zarówno w Słupsku, jak i w Ustce około 13 procent ludzi to niepełnosprawni. Oczywiście nie wszyscy jeżdżą na wózkach, ale problem będą też miały osoby poruszające się o kulach. Sam wózek można wnieść po schodach, ale proszę sobie wyobrazić, że trzeba wnieść do autobusu sześćdziesięcioletnią babcię o kulach... - mówi od lat poruszający się na wózku inwalidzkim Leszek Blumczyński, pełnomocnik ds. niepełnosprawnych w słupskim ratuszu.

MZK zapowiada, że jeśli samorząd Ustki nie zdecyduje się na podpisanie porozumienia, to wkrótce znikną także wszystkie zniżki. Tymczasem w usteckim magistracie usłyszeliśmy, że urząd ulg dofinansowywać nie będzie. - Chcemy porozumienia, ale nie będziemy do ulg dopłacać. Nie stać nas na to. Do tej pory MZK nie przedstawiło nam dokładnych warunków porozumienia - mówi Hubert Bierndgarski, rzecznik prasowy usteckiego ratusza. (mag)

Fot. Bartosz Arszyński
 
 

Informacje na temat artykułu:
Źródło:Głos Słupski
data dodania:2004-12-01
wyświetleń:1156

Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone. Aktualnie On-Line: 33 Gości