|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Samochód to narzędzie zbrodni
Rozmiar tekstu: A A A
"Miejsce pijanych kierowców jest w więzieniach, nie na drogach" - takim hasłem rozpoczęła się wczorajsza debata w słupskim studiu Radia Koszalin. Nasza gazeta włączyła się do akcji. - Co z tego, że prawo mamy surowe? Sądy i tak wydają łagodne wyroki - twierdzili słupszczanie. - To co się dzieje z tymi pijakami, to żeby jasny grom strzelił. Dlaczego sądy są pobłażliwe? Do więzienia powinny takich wsadzać! Dożywotnio odbierać prawo jazdy i samochód skonfiskować. Ale co się dziwić, jak sędziowie i prokuratorzy też po kielichu jeżdżą - grzmiał na antenie zbulwersowany słuchacz.
Statystyki z ostatnich czterech lat przerażają. Słupska policja w 2001 roku zatrzymała na drogach 620 pijanych kierowców i rowerzystów. Rok później było ich 689. W 2003 roku - aż 1079, a do października tego roku już 684.
Dlaczego tak jest, skoro od prawie czterech lat kierowanie pojazdem po pijanemu jest przestępstwem, a nie jak wcześniej - wykroczeniem? Grożą za to dwa lata więzienia, obowiązkowe świadczenie na rzecz pokrzywdzonych lub rodzin ofiar wypadków drogowych i odebranie prawa jazdy nawet na 10 lat. Jednak takie wyroki nigdy nie zapadają. - Istota sprawy leży nie w wymierzaniu kary, lecz w świadomości społecznej. Mimo że jest to przestępstwo, statystyki wciąż rosną. Nawet podawanie nazwisk skazanych do publicznej wiadomości niewiele zmieni - mówi Beata Szafrańska, rzecznik słupskiej Prokuratury Okręgowej.
- Nie zdarzyło mi się skazać nikogo na karę bezwzględnego więzienia, ale sądy nie są pobłażliwe - twierdzi Klaudia Łozyk, sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku. - Bardziej dolegliwa dla oskarżonego jest wysoka grzywna i odebranie mu prawa jazdy. - Nie zgodzę się z tym, że takie kary są wystarczające dla - nazwijmy wprost - potencjalnych morderców - twierdzi z kolei Jolanta Szczypińska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości. - PiS proponuje konfiskatę samochodu, czyli narzędzia zbrodni. Do wyobraźni takiego kierowcy nie dociera to, że może on zabić człowieka, więc może dotrze to, że straci swój piękny wóz. Prawo własności nie jest ważniejsze niż prawo do życia.
Jak karać potencjalnych zabójców? Czy konfiskować im pojazdy? Czy podawać do publicznej wiadomości ich nazwiska? Czekamy na opinie naszych Czytelników. (ber)
Fot. Krzysztof Tomasik
Statystyki z ostatnich czterech lat przerażają. Słupska policja w 2001 roku zatrzymała na drogach 620 pijanych kierowców i rowerzystów. Rok później było ich 689. W 2003 roku - aż 1079, a do października tego roku już 684.
Dlaczego tak jest, skoro od prawie czterech lat kierowanie pojazdem po pijanemu jest przestępstwem, a nie jak wcześniej - wykroczeniem? Grożą za to dwa lata więzienia, obowiązkowe świadczenie na rzecz pokrzywdzonych lub rodzin ofiar wypadków drogowych i odebranie prawa jazdy nawet na 10 lat. Jednak takie wyroki nigdy nie zapadają. - Istota sprawy leży nie w wymierzaniu kary, lecz w świadomości społecznej. Mimo że jest to przestępstwo, statystyki wciąż rosną. Nawet podawanie nazwisk skazanych do publicznej wiadomości niewiele zmieni - mówi Beata Szafrańska, rzecznik słupskiej Prokuratury Okręgowej.
- Nie zdarzyło mi się skazać nikogo na karę bezwzględnego więzienia, ale sądy nie są pobłażliwe - twierdzi Klaudia Łozyk, sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku. - Bardziej dolegliwa dla oskarżonego jest wysoka grzywna i odebranie mu prawa jazdy. - Nie zgodzę się z tym, że takie kary są wystarczające dla - nazwijmy wprost - potencjalnych morderców - twierdzi z kolei Jolanta Szczypińska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości. - PiS proponuje konfiskatę samochodu, czyli narzędzia zbrodni. Do wyobraźni takiego kierowcy nie dociera to, że może on zabić człowieka, więc może dotrze to, że straci swój piękny wóz. Prawo własności nie jest ważniejsze niż prawo do życia.
Jak karać potencjalnych zabójców? Czy konfiskować im pojazdy? Czy podawać do publicznej wiadomości ich nazwiska? Czekamy na opinie naszych Czytelników. (ber)
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 34 Gości




