|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Prezydent milczy
Rozmiar tekstu: A A A
- Prezydent powinien jak najszybciej publicznie powiedzieć czym naprawdę zajmował się w latach 80-tych - m.in. takie telefony od słupszczan odebraliśmy po artykule, w którym Edward Muller oskarżył Macieja Kobylińskiego o udział w rozbiciu spotkania opozycji w październiku 1988 roku. - Prezydent ma ważniejsze sprawy - twierdzi tymczasem jego rzecznik prasowy Marek Sosnowski. Przypomnijmy, że jako pierwsi ujawniliśmy treść dokumentów Instytutu Pamięci Narodowych. Wynika z nich, że prezydent Maciej Kobyliński brał udział w spotkaniu, na którym rozmawiano o rozbiciu zebrania "Solidarności". Zdaniem Edwarda Mullera, byłego działacza "Solidarności" decyzję o siłowym rozwiązaniu narady opozycjonistów, podjął prezydent.
Po artykule odebraliśmy kilkadziesiąt telefonów od słupszczan. - To są tak ciężkie oskarżenia, że prezydent powinien albo szybko je zdementować, albo natychmiast odejść ze stanowiska - uważa Franciszek M. (nazwisko do wiadomości redakcji). - Maciej Kobyliński jest osobą popularną i niektórzy ludzie atakują go, o chcą już zbić kapitał wyborczy. Prezydent w najbliższym czasie nie ma w planach wydania oświadczenia w tej sprawie - zapowiada tymczasem Marek Sosnowski, rzecznik prezydenta miasta. Maciej Kobyliński miał być gościem redakcji Radia Słupsk, gdzie planowane było jego spotkanie z Edwardem Mllerem. W ostatniej chwili odmówił. - W tym czasie prezydent miał spotkanie z wcześniej umówionym gościem z zewnątrz - twierdzi M. Sosnowski. - Prezydent musi się wreszcie rozliczyć z przeszłością, a nie udawać, że jej nie było. Zarzuty dotyczą bowiem jego działolności jako ówczesnego prezydenta miasta. Dlatego powinien otwarcie powiedzieć jaki był jego udział w rozbiciu zebrania solidarnościowej opozycji w październiku 1988 roku - mówi Stanisław Szukała, szef Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" w Słupsku. (dmk)
Po artykule odebraliśmy kilkadziesiąt telefonów od słupszczan. - To są tak ciężkie oskarżenia, że prezydent powinien albo szybko je zdementować, albo natychmiast odejść ze stanowiska - uważa Franciszek M. (nazwisko do wiadomości redakcji). - Maciej Kobyliński jest osobą popularną i niektórzy ludzie atakują go, o chcą już zbić kapitał wyborczy. Prezydent w najbliższym czasie nie ma w planach wydania oświadczenia w tej sprawie - zapowiada tymczasem Marek Sosnowski, rzecznik prezydenta miasta. Maciej Kobyliński miał być gościem redakcji Radia Słupsk, gdzie planowane było jego spotkanie z Edwardem Mllerem. W ostatniej chwili odmówił. - W tym czasie prezydent miał spotkanie z wcześniej umówionym gościem z zewnątrz - twierdzi M. Sosnowski. - Prezydent musi się wreszcie rozliczyć z przeszłością, a nie udawać, że jej nie było. Zarzuty dotyczą bowiem jego działolności jako ówczesnego prezydenta miasta. Dlatego powinien otwarcie powiedzieć jaki był jego udział w rozbiciu zebrania solidarnościowej opozycji w październiku 1988 roku - mówi Stanisław Szukała, szef Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" w Słupsku. (dmk)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 32 Gości




