|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Socjalne wątpliwości
Rozmiar tekstu: A A A
Na osiedlu Niepodległości w Słupsku do końca przyszłego roku ma stanąć sześć budynków komunalnych. Trzy czwarte tych mieszkań ma mieć status lokalu socjalnego. Miasto liczy, że z budżetu państwa na ten cel dostanie ponad 6 mln złotych dotacji. Jednak opozycyjni radni mają poważne wątpliwości w sprawie tej kosztownej inwestycji. Wieloletni Plan Inwestycyjny zakłada, że na budownictwo socjalne w rejonie ul. Sołdka i Herbsta (na zdjęciu) miasto wyda łącznie prawie 20 milionów złotych. Na początek ma stanąć sześć bloków. Na około 300 mieszkań aż 240 stanowić będą lokale socjalne.
Inwestycja budzi wiele kontrowersji. Emocje wywołuje m. in. wysokość czynszu, jaki lokatorzy tych mieszkań będą płacić. - W mieszkaniach komunalnych stawka może sięgać nawet czterech złotych, w socjalnych - to są groszowe sprawy. Jaki czynsz będą płacić lokatorzy nowych mieszkań socjalnych? - dopytywał Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Jednoznacznej odpowiedzi się nie doczekał.
- Widzę tu pewne niebezpieczeństwo, bo wygląda na to, że od uznania urzędnika będzie zależało, czy mieszkanie jest komunalne czy socjalne, a to wiąże się z wysokością czynszu - twierdzi z kolei Anna Bogucka -Skowrońska, szefowa rady.
Radni dodają, że przecież do mieszkań socjalnych eksmituje się lokatorów, między innymi z mieszkań komunalnych choćby za niepłacenie czynszu. Jaka to będzie kara, jeśli lokator trafi do pełnowartościowego lokum w nowym budynku?
- My ciągle przez mieszkania socjalne rozumiemy jedynie lokale o bardzo niskim standardzie. A cywilizowany socjal, to mieszkania na przyzwoitym poziomie, ale niewielkie. Inaczej to nie byłby socjal, ale getto - odpiera zarzuty radnych wiceprezydent Ryszard Kwiatkowski.
Wątpliwości jest jednak więcej. Obawy dotyczą m. in. finansów ambitnego przedsięwzięcia. - Ten pilotażowy program budowy mieszkań socjalnych to eksperyment, który, moim zdaniem, nie wypali. Zresztą z budżetu państwa możemy dostać najwyżej 35 procent kosztów całej inwestycji, a więc większość dołożymy sami. Nie wierzę też, aby miastu przyznano aż sześć milionów dotacji, bo przecież na cały kraj jest to kwota około 50 milionów. Poza tym najpierw trzeba wyłożyć własne pieniądze, wybudować, a dopiero potem można się starać o dotację - wylicza swoje wątpliwosci Zbigniew Wiczkowski ze Słupskiego Forum Prawa i Sprawiedliwości. - Kolejne niebezpieczeństwo polega na tym, że zgodnie z przepisami te mieszkania przez piętnaście lat będą musiały być socjalne, a to oznacza niskie czynsze. Dlatego jestem, głównie ze względów ekonomicznych przeciwny temu przedsięwzięciu. (sta)
Fot. Krzysztof Tomasik
Inwestycja budzi wiele kontrowersji. Emocje wywołuje m. in. wysokość czynszu, jaki lokatorzy tych mieszkań będą płacić. - W mieszkaniach komunalnych stawka może sięgać nawet czterech złotych, w socjalnych - to są groszowe sprawy. Jaki czynsz będą płacić lokatorzy nowych mieszkań socjalnych? - dopytywał Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Jednoznacznej odpowiedzi się nie doczekał.
- Widzę tu pewne niebezpieczeństwo, bo wygląda na to, że od uznania urzędnika będzie zależało, czy mieszkanie jest komunalne czy socjalne, a to wiąże się z wysokością czynszu - twierdzi z kolei Anna Bogucka -Skowrońska, szefowa rady.
Radni dodają, że przecież do mieszkań socjalnych eksmituje się lokatorów, między innymi z mieszkań komunalnych choćby za niepłacenie czynszu. Jaka to będzie kara, jeśli lokator trafi do pełnowartościowego lokum w nowym budynku?
- My ciągle przez mieszkania socjalne rozumiemy jedynie lokale o bardzo niskim standardzie. A cywilizowany socjal, to mieszkania na przyzwoitym poziomie, ale niewielkie. Inaczej to nie byłby socjal, ale getto - odpiera zarzuty radnych wiceprezydent Ryszard Kwiatkowski.
Wątpliwości jest jednak więcej. Obawy dotyczą m. in. finansów ambitnego przedsięwzięcia. - Ten pilotażowy program budowy mieszkań socjalnych to eksperyment, który, moim zdaniem, nie wypali. Zresztą z budżetu państwa możemy dostać najwyżej 35 procent kosztów całej inwestycji, a więc większość dołożymy sami. Nie wierzę też, aby miastu przyznano aż sześć milionów dotacji, bo przecież na cały kraj jest to kwota około 50 milionów. Poza tym najpierw trzeba wyłożyć własne pieniądze, wybudować, a dopiero potem można się starać o dotację - wylicza swoje wątpliwosci Zbigniew Wiczkowski ze Słupskiego Forum Prawa i Sprawiedliwości. - Kolejne niebezpieczeństwo polega na tym, że zgodnie z przepisami te mieszkania przez piętnaście lat będą musiały być socjalne, a to oznacza niskie czynsze. Dlatego jestem, głównie ze względów ekonomicznych przeciwny temu przedsięwzięciu. (sta)
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 41 Gości




