|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Opozycja w natarciu
Rozmiar tekstu: A A A
Wielkie emocje towarzyszyły radnym podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Słupsku. Nic dziwnego, bo debata dotyczyła głównie miejskiej kasy. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, jakie będą losy uchwały o podwyżce pensji dla włodarza miasta. Tuż przed głosowaniem w tej sprawie radni SLD poprosili o krótką przerwę, aby się naradzić. Zaskoczeniem dla klubu SLD była poprawka zgłoszona przez Słupskie Porozumienie Samorządowe - o utrzymaniu pensji Macieja Kobylińskiego na dotychczasowym poziomie. W głosowaniu takie rozwiązanie poparła cała opozycja, czyli Liga Polskich Rodzin - Wanda Archacka, Edward Jankowski, Mirosław Pająk, Igor Strąk; Słupskie Porozumienie Samorządowe - Mirosław Banaś, Bogusław Dobkowski, Zbigniew Rychły oraz Zbigniew Wiczkowski (Słupskie Forum Prawa i Sprawiedliwości) i Jerzy Rosiński (radny niezależny). Za głosował także "Nasz Słupsk" - Anna Bogucka- Skowrońska, Kazimierz Czyż, Romuald Machaliński.
Przeciwny utrzymaniu pensji prezydenta na obecnym poziomie był Sojusz Lewicy Demokratycznej - Zbigniew Babiarz- Zych, Krzysztof Kido, Jerzy Pioterek , Krzysztof Sirant, Adam Szewczyk, Władysław Szewczyk, Leon Szymański oraz niezależny radny Izydor Orlik.
Wielkie emocje wzbudziła też realizacja tegorocznego budżetu. - Budżet, tak jak mówiliśmy już przy jego uchwalaniu, jest zły dla społeczności Słupska. Prowadzi do zadłużenia miasta na wiele, wiele lat - twierdził Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin.
- Przekładanie kolejnych inwestycji na przyszły rok to godzenie w Wieloletni Plan Inwestycyjny i strukturę rozwoju miasta - zgłaszał swoje zastrzeżenia Edward Jankowski, także z LPR. - Liczyliśmy na poważne środki z zewnątrz, a ich nie widać.
- Odnoszę wrażenie, że Wielki Plan Inwestycyjny jest traktowany jako narzędzie do regulacji dochodów i wydatków. Kiedy brakuje pieniędzy, to się rezygnuje bądź odkłada na przyszłość kolejną inwestycję. Tak być nie może! - oburzał się Zbigniew Wiczkowski ze Słupskiego Forum Prawa i Sprawiedliwości.
Przyglądając się wydatkom miasta radnych zaniepokoiły także odszkodowania, jakie ratusz musi zapłacić. Chodzi o łączną kwotę ok. 150 tysięcy złotych. - Czy prezydent wystąpi o zwrot tych pieniędzy do osób, które zawiniły? - pytał radny M. Pająk.
- Dlaczego na jedno z tych odszkodowań pieniądze zabierane są ze środków oświaty? - dopytywał zbulwersowany Romuald Machaliński z "Naszego Słupska". - Jeśli nawet na czymś w oświacie zaoszczędzono, to te pieniądze i tak w oświacie powinni zostać. (sta)
Na zdjęciu: W gorącej debacie o miejskich finansach wilokrotnie zabierał głos radny Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin.
Fot. Krzysztof Tomasik
Przeciwny utrzymaniu pensji prezydenta na obecnym poziomie był Sojusz Lewicy Demokratycznej - Zbigniew Babiarz- Zych, Krzysztof Kido, Jerzy Pioterek , Krzysztof Sirant, Adam Szewczyk, Władysław Szewczyk, Leon Szymański oraz niezależny radny Izydor Orlik.
Wielkie emocje wzbudziła też realizacja tegorocznego budżetu. - Budżet, tak jak mówiliśmy już przy jego uchwalaniu, jest zły dla społeczności Słupska. Prowadzi do zadłużenia miasta na wiele, wiele lat - twierdził Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin.
- Przekładanie kolejnych inwestycji na przyszły rok to godzenie w Wieloletni Plan Inwestycyjny i strukturę rozwoju miasta - zgłaszał swoje zastrzeżenia Edward Jankowski, także z LPR. - Liczyliśmy na poważne środki z zewnątrz, a ich nie widać.
- Odnoszę wrażenie, że Wielki Plan Inwestycyjny jest traktowany jako narzędzie do regulacji dochodów i wydatków. Kiedy brakuje pieniędzy, to się rezygnuje bądź odkłada na przyszłość kolejną inwestycję. Tak być nie może! - oburzał się Zbigniew Wiczkowski ze Słupskiego Forum Prawa i Sprawiedliwości.
Przyglądając się wydatkom miasta radnych zaniepokoiły także odszkodowania, jakie ratusz musi zapłacić. Chodzi o łączną kwotę ok. 150 tysięcy złotych. - Czy prezydent wystąpi o zwrot tych pieniędzy do osób, które zawiniły? - pytał radny M. Pająk.
- Dlaczego na jedno z tych odszkodowań pieniądze zabierane są ze środków oświaty? - dopytywał zbulwersowany Romuald Machaliński z "Naszego Słupska". - Jeśli nawet na czymś w oświacie zaoszczędzono, to te pieniądze i tak w oświacie powinni zostać. (sta)
Na zdjęciu: W gorącej debacie o miejskich finansach wilokrotnie zabierał głos radny Mirosław Pająk z Ligi Polskich Rodzin.
Fot. Krzysztof Tomasik
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 40 Gości




