|
||||||
- Aktualności » Wiadomości dnia • Z ostatniej chwili • Kronika policyjna • Pogoda • Program TV
- Kultura » Imprezy • Wystawy • Kino: Milenium · Rejs • Filharmonia • Teatr: Nowy · Rondo · Lalki Tęcza
- Informator » Baza firm i instytucji • Książka telefoniczna • Apteki • Bankomaty • Urzędy
- Słupsk » Plan miasta • Rozkład jazdy: MZK · PKS • Galeria • Historia • O Słupsku • Kamera • Hot Spot
- Pod ręką » Menu Online • Auto Moto • Nieruchomości • Praca • Ogłoszenia
| Pb 95 zł |
ON zł |
Lpg zł |
| USD zł |
EUR zł |
CHF zł |
Kategoria: Aktualności
Specjaliści od... choinki
Rozmiar tekstu: A A A
Uczestnictwo w międzynarodowych targach i rozdawanie dzieciom
prezentów choinkowych - to tylko niektóre z obowiązków
pracowników biura promocji i integracji europejskiej. Zdaniem
radnego Mirosława Pająka, to skandal, że specjaliści od
marketingu zajmują się rzeczami, które z promocją nie mają wiele
wspólnego.
Powołane na początku kadencji prezydenta Macieja Kobylińskiego
biuro promocji i integracji europejskiej, ma starać się o to, by
o Słupsku dobrze mówiło się w kraju i za granicą. Jego
pracownicy tworzą m.in. materiały promocyjne, reklamy i
uczestniczą w międzynarodowych targach. Biuro zorganizowało i
współfinansowało także rejs słupskiej młodzieży do Brukseli,
gdzie przekazano miastu symboliczne klucze do Europy. - W
poprzednich latach promocja była skierowana głównie do
mieszkańców miasta. Teraz Słupsk wychodzi na zewnątrz - mówi
Marek Sosnowski, rzecznik prasowy prezydenta miasta.
O tym jak ważna jest promocja wiedzą np. władze Koszalina. - Prezydent Mirosław Mikietyński kładzie duży nacisk na promocję, dzięki której skutecznie możemy "sprzedawać" nasze miasto na zewnątrz - mówi Robert Grabowski z koszalińskiego ratusza.
Tymczasem słupskie biuro promocji zajmuje się także organizacją... zabawy mikołajkowej, festynu bożonarodzeniowego, dnia dziecka czy zabawy sylwestrowej. Dlaczego rozdawaniem paczek dla dzieci zajmuje się specjaliści od promocji, a nie np. pracownicy wydziału kultury? - Masowe imprezy kulturalne i sportowe także promują nasze miasto. W biurze promocji są ludzie, którzy na organizacji tego typu imprez się znają. W wydziale kultury takich osób nie ma. Poza tym ten wydział zajmuje się kulturą wysoką, np organizacją Festiwalu Pianistyki Polskiej - tłumaczy Ryszard Kwiatkowski, zastępca prezydenta miasta.
Działalność pracowników biura promocji zastanawia część słupskich radnych. - To jest ogłupianie ludzi, bo słupszczanie myślą, że nasze miasto faktycznie jest promowane. Miałem nadzieję, że za kadencji prezydenta Kobylińskiego promocja ruszy, ale się rozczarowałem. Nie ma efektów działalności biura promocji, nie ma nowych inwestorów. A jeżeli pracownicy wydziału kultury nie potrafią zorganizować prostej imprezy kulturalnej, to po co taki wydział w ogóle istnieje? - zastanawia się Mirosław Pająk, radny Ligi Polskich Rodzin. (dmk)
O tym jak ważna jest promocja wiedzą np. władze Koszalina. - Prezydent Mirosław Mikietyński kładzie duży nacisk na promocję, dzięki której skutecznie możemy "sprzedawać" nasze miasto na zewnątrz - mówi Robert Grabowski z koszalińskiego ratusza.
Tymczasem słupskie biuro promocji zajmuje się także organizacją... zabawy mikołajkowej, festynu bożonarodzeniowego, dnia dziecka czy zabawy sylwestrowej. Dlaczego rozdawaniem paczek dla dzieci zajmuje się specjaliści od promocji, a nie np. pracownicy wydziału kultury? - Masowe imprezy kulturalne i sportowe także promują nasze miasto. W biurze promocji są ludzie, którzy na organizacji tego typu imprez się znają. W wydziale kultury takich osób nie ma. Poza tym ten wydział zajmuje się kulturą wysoką, np organizacją Festiwalu Pianistyki Polskiej - tłumaczy Ryszard Kwiatkowski, zastępca prezydenta miasta.
Działalność pracowników biura promocji zastanawia część słupskich radnych. - To jest ogłupianie ludzi, bo słupszczanie myślą, że nasze miasto faktycznie jest promowane. Miałem nadzieję, że za kadencji prezydenta Kobylińskiego promocja ruszy, ale się rozczarowałem. Nie ma efektów działalności biura promocji, nie ma nowych inwestorów. A jeżeli pracownicy wydziału kultury nie potrafią zorganizować prostej imprezy kulturalnej, to po co taki wydział w ogóle istnieje? - zastanawia się Mirosław Pająk, radny Ligi Polskich Rodzin. (dmk)
O serwisie ::
Reklama ::
Polityka Prywatności ::
Kontakt
Copyright 2003-2026 by Studio Reklamy "Best Media". Wszelkie prawa zastrzeżone.
Aktualnie On-Line: 48 Gości




